Celowe pomylenie pojęć ?

Zaraz, zaraz coś mi tu nie gra. Dlaczego w Polsce elementy ubezpieczenia społecznego nazywa się ładnie „składkami” ? Dla mnie składka jest wtedy gdy dobrowolnie daję pieniądze na jakiś cel. Jesteśmy natomiast zmuszani do płacenia regularnie co miesiąc. Więc nazwijmy rzeczy po imieniu, tak jak to robi Janusz Korwin – Mikke – jest to po prostu przymusowa „składka”.
Niedawno wpadła mi w ręce gazetka ZUS dla interesantów. Leży sobie przy okienku i każdy petent może sobie ją wziąć. Sam tytuł, niby oczywisty, a jednak podchwytliwy – „ZUS DLA CIEBIE” … i od razu nasuwa się pytanie: kto tu jest dla kogo ?! Czy gdyby nie wpłaty Polaków, ZUS mógłby funkcjonować ? – można zapytać równie dobrze: Czy sklep X istniałby, gdyby ludzie w nim nie kupowali ? Odpowiedź nasuwa się sama. Drugą rzeczą jest podtytuł gazetki: „Magazyn dla klientów ZUS” – KLIENTEM jestem wtedy gdy ja decyduję gdzie i kiedy wydaję pieniądze. NIEWOLNIKIEM jestem gdy ktoś mi je na siłę zabiera. Fakt – systemy ubezpieczeń społecznych na całym świecie nie funkcjonują dobrze, demografia odgrywa tutaj pierwszoplanową rolę, przynajmniej ja to tak widzę. Ale … gdyby tak stworzyć np. vouchery zdrowotne i dać obywatelowi możliwość wyboru u którego medyka wyda swoje pieniądze, nie byłoby lepiej ? Obywatel przynajmniej czułby, że swoje pieniądze wydaje tam gdzie on chce. Nie gdzie chcą instytucje. Warte przemyślenia.

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)

Dodaj do zakładek permalink.
  • kotosha

    Słuszna uwaga. Warto dodać, że „składki” które płacimy, płacimy „na ślepo”, dlaczego? Bo jak czytamy w bankier.pl, w każdej chwili ZUS może sobie zmienić stawki. Mało kto wie, że tak naprawdę system ZUSowski można nazwać piramidą.