Dwie strony medalu

Było trochę przerwy w pisaniu bo było kilka projektów do zrealizowania, a wiadomo łapać klika srok za ogon jest bardzo niezdrowe 🙂

Dalej jest dużo pracy, ale jako przerywnik postanowiłem napisać kilka zdań, które od jakiegoś czasu używam na moich prelekcjach. Otóż, widząc plan marketingowy dowolnego systemu MLM, słuchacz zaraz po spotkaniu biegnie wygooglować (i tutaj pragnę zauważyć, że mamy nowe słowo w naszym języku polskim) termin, nazwę, ideę, o której to usłyszał chwilkę wcześniej na prezentacji. I tutaj zaczyna się dla słuchacza problem, BIG PROBLEM !

Otóż, jakie wyniki wyszukiwania widzi ? Dwie skrajności. Jedna strona zachwyca się nad możliwościami jakie niesie za sobą MLM, druga strona ostro krytykuje (czasem ostro to mało powiedziane).

Pytanie – skąd się to bierze ?

Odpowiedź – bardzo prosta, bardziej prostej dać nie można 🙂

Ci co krytykują są ludźmi, którzy w MLM nie potrafili się odnaleźć, nie potrafili bo nie chcieli lub mieli złego nauczyciela. Wiadomo, że internet jest jedynym na świecie miejscem gdzie można wylać wszystkie swoje frustracje i (prawdopodobnie) nikt za to w pysk nie da. Więc – hulaj dusza piekła nie ma – piszemy co nam palce na klawiaturę przyniosą.

Ci co chwalą są po prostu tymi dla których MLM dobrze pracuje i którzy zarabiają w nim pieniądze !!!

Prawda, że proste ? 😀

Komu wierzyć ? Swojemu zdrowemu rozsądkowi i nie popadać w zbędne emocje.

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)