Idealny przykład manipulacji dziennikarskiej cz. II

Dalej czytamy o pani Beacie ? ?aplajnerce? ? oj proszę panów redaktorów może warto by było najpierw dobrze poznać slogan panujący wśród networkerów, dopiero później używać tych pojęć w swojej twórczości. Nawet nie zadaliście sobie wysiłku, żeby dociec skąd może pochodzić cytowany przez was ?stopień?. Otóż, udzielę informacji, może na przyszłość się przyda. ?aplajn? pochodzi od angielskiego słowa ?upline? ? czyli ktoś kto jest z linii ?up? czyli ?górnej?. Nie wiem jakim cudem z tego wyszło słowo ?aplajner?; musiałoby istnieć słowo ?upliner? w języku angielskim. Nie jestem filologiem w materii języka angielskiego, z tego co się orientuję takiego słowa nie ma. No chyba, że za waszą przyczyną się to słowo stworzy, specjalnie na wasze potrzeby, akurat !

Z tego iż nie znacie języka angielskiego, a wydaje mi się że dziennikarz GW powinien, może nie biegle, lecz na pewno w stopniu zrozumienia, językiem jakimkolwiek się posługiwać, wynika dalsza część przytoczonego fragmentu, mianowicie: ?czyli osoba starsza amwayowskim stopniem i stażem? Otóż, mili panowie – upline jak sama nazwa wskazuje jest osobą z górnej linii rekomendacji i słowo to określa li tylko jego pozycję w strukturze sieci, natomiast ma się nijak do ?stopnia i stażu? w szczególności do uzyskiwanych dochodów. Zakładam, że ?stopień? w pojęciu spółki Głuchowski – Kowalski oznacza poziom dochodów, wielkość sieci, jednym słowem wypracowaną pozycję w systemie. I tutaj muszę po raz kolejny wam ?pojechać? i udowodnić, że zabierając się za ten wywiad zrobiliście coś na kształt rzucenia się z przysłowiową motyką na słońce albo zawracania kijem Wisły. ?Stopień? w rozumieniu planu marketingowego Amway oznacza WYPRACOWANĄ pozycję finansową. Podkreślam WYPRACOWANĄ (!) i nie ma on nic wspólnego ze ?stażem? jak to nazwaliście. Za staż może się płaci coraz więcej (choć nie tyle ile by się wydawało) ale na posadach państwowych, zapewniam. Nie ma miejsca taka sytuacja w biznesie typu MLM, nawet nie w biznesie samozatrudnienia czy inwestycji. Tutaj pozycję zdobywa się pracą, której efektem jest wielkość liczebna społeczności przedsiębiorców i klientów, którą się zbudowało, oraz mierzalne obroty tej struktury w skali założonego czasu (tygodnia, miesiąca, roku). Z tego ostatniego ? OBROTÓW, czynnika pochodzą prowizje, nie ze stażu (!!!) ? na marginesie widać po tym co piszecie, że wasz ?staż? dziennikarski jest co najmniej kiepski, proponuję popracować nad swoim warsztatem. Jest takie przysłowie ?jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz? Ale wiem, rozumiem, kazano wam ten wywiad przeprowadzić ? baczność, sakramentalne ?Yes sir? wypowiedziane do naczelnego i do roboty.
Ciekawe jest to, że słowo ?aplajner? zamienia się w dalszej części rozmowy w poprawne słowo ?aplajn? ? czyżby się uczyli w trakcie pisania artykułu ?
Kulminacyjny moment następuje kiedy pani Beata ?aplajnerka? (sic) przerywa nagle rozmowę w imieniu grupy. No i to panów redaktorów zbulwersowało ? jak może ktoś nie chcieć z nimi rozmawiać ? Jak śmie wychodzić bez pozwolenia !? A właśnie że MOŻE nie chcieć ! jak nie chce, jak stwierdza w pewnym momencie, że rozmowa jest po to by kolejny raz zapędzić kogoś w kozi róg. Panom redaktorom nie spodobała się wizja konfrontacji z PR-owcem Amway i ? eureka ! wiem dlaczego !!! Trafiłaby kosa na kamień, spotkanie z PR-owcem nie poszłoby pewnie już tak gładko, ciężkie by nastąpiły pieszczoty. PR ? owiec Amway Pani Anna Wieraszko z niejednego pieca już chleb jadła i niestety (ku niezadowoleniu Głuchowskiego i Kowalskiego) nie dałoby się z nią odwrócić kota ogonem. W tym miejscu mam pytanie panie Głuchowski i Kowalski ? co jest niewłaściwego w tym, że grupa odesłała panów do PR ? Właśnie ? Amway posiada dział PR i dam sobie uciąć (nie powiem co), że nie każda firma MLM może sobie na to pozwolić. Na pewno tylko te największe. A w ogóle drugie pytanie ? co się czepiliście tak tego Amwaya, pójdźcie sobie do innego MLM porozmawiać, jest wiele: Avon. Oriflame, Zepter, ACN, Akuna. Idźcie do nich. Tylko, nie byłoby punktu zaczepnego, wszak o tamtych MLM-ach nikt nie nakręcił debilnego filmu typu ?Witajcie w życiu?
W końcu, gdy rozmowa się rozkręca padają pozytywy. Otóż, pan Marek Pawłowski, był 6 lat w Amway, teraz jest właścicielem firmy coachingowej. I tutaj potwierdza się od lat znany fakt. W latach 90-tych kiedy zmieniła się całkowicie polska gospodarka, wraz ze zmianą ustroju politycznego,. Bardzo dużo ludzi ruszyło na swoje, ?bierz życie w swoje ręce? dźwięczało wtedy. Ludzie zaczęli zakładać firmy, jedni większe inni mniejsze, nie ważne. Grunt, że systemy wielopoziomowe, dały sporą dawkę edukacji biznesowej. Dały wiedzę, ze źródeł, zza Oceanu, z kolebki wolnej przedsiębiorczości. Wiele osób które mają dzisiaj firmy dobrze prosperujące, hodowała swoją przedsiębiorczość w tamtych latach i prawie wszyscy z nich zetknęli się z jakimś MLM (sam Amway w szycie swojej świetności lat 90-tych miał ponad 230.000 zrzeszonych przedsiębiorców) i dzięki właśnie MLM-owej edukacji nabyli wiedzy o podstawach poruszania się w wolnym rynku.

Dalej czytamy: ? ? zamówi w amwayowskiej hurtowni towar za tysiąc złotych po to by sprzedawać go znajomym? ? ZNOWU kłania się nieznajomość specyfiki funkcjonowania tego typu biznesu. Wszak zdrowo budowany MLM nie tylko na sprzedaży polega. Zdrowo budowany MLM jest kombinacją konsumpcji własnej, czyli używania produktów i usług z własnego biznesu na własne potrzeby, odsprzedaży oraz zwiększania liczebności grupy w kombinacji głębokości i szerokości. I to jest dopiero dobrze zbudowana społeczność. Na samej sprzedaży dużo zarobić się nie da, a na pewno nie będą to tzw. nieaktywne dochody wg nomenklatury Roberta Kiyosaki. Podstawą jednak dobrze działającego przedsiębiorstwa w ramach jakiegokolwiek systemu MLM jest dobrze zacząć na własnym podwórku, czyli stać się konsumentem i to bardzo lojalnym do siebie, traktującym poważnie siebie, a z tego wynika konieczność poważnego traktowania swojej firmy (tak, tak swojej firmy proszę redaktorów ? Home Based Business) oraz korporacji MLM z którą współpracujesz. I wcale tak nie jest proszę panów Głuchowski ? Kowalski, jak dalej piszecie, że nie ważna jest ?liczba pięter? jak to nazywacie. Fachowe pojęcie ? generacja albo głębokość. Gdybyście tylko troszkę się w plan marketingowy wgłębili, zauważylibyście niesamowitą wagę posiadania dużej głębokości. Albowiem wielkość sprzedaży grupy w połączeniu z dobrą szerokością (liczba zarekomendowanych osobiście) daje wielkość dochodu. Drugim parametrem jest właśnie głębokość, która daje stabilność tego dochodu, inaczej czas jego trwania.
W dalszych swoich stwierdzeniach, opartych na relacji pana Pawłowskiego ? ex amwayowca, znowu czytelnik jest wprowadzony w błąd ! Niestety wiedza pana Pawłowskiego na temat programu wynagradzania Amway kończy się na tzw. tabeli bonusowej i nie sięga po inne metody wynagradzania, jest ich około 90, tabela to pierwsze 7. Właśnie tu jest psina pogrzebana ? od kilku lat Amway Europa, wzorem Amway USA, wprowadził fantastycznie funkcjonujący program FAA ? Founders Achievement Award, który właśnie płaci za te grube ryby jak to ich nazywacie. To dzięki FAA można zarabiać i na nowo rozwijanych biznesach i również na tych starych, których właścicele wykreowali się na liderów i sami zgarniają dość wysokie dochody. Odsyłam panie Głuchowski i Kowalski do systemu wyróżnień Amway oraz do działu PR ? zapewniam otrzymacie najbardziej wiarygodne informacje.

… CDN …

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)

  • http://www.goldenline.pl/tadeusz-orlenko Tadeusz Orlenko

    Myślę, że ludzie w zdecydowanej większości, nie tylko w Polsce, Multi Level Marketing utożsamiają li tylko ze sprzedażą bezpośrednią.
    ? Prawdą jest, że w każdym systemie multi level marketingu, każdy przedsiębiorca może w ramach tego planu uzyskiwać dochody z dwóch źródeł:

    1. Z bezpośredniej sprzedaży produktów

    2. Z obrotu generowanego przez osoby, które zarekomendował do współpracy i pomógł im rozpocząć działalność, oraz szkolił ich w tej nowej dziedzinie.

    Dopiero prawidłowo zbudowana struktura i zwiększanie liczebności grupy w odpowiedniej konfiguracji, daje nam możliwość uzyskania pasywnych dochodów.
    – Marketing Wielopoziomowy polega więc na budowaniu organizacji, w której mnóstwo osób sprzedaje niewiele, bądź też nie sprzedaje wcale produktów, a jedynie kupuje je dla siebie.

    Myślę sobie, że Panowie Głuchowski i Kowalski tego za ?chiny? nie rozumieją.
    – Brak wiedzy zawsze prowadzi do ignorancji.
    Tadeusz Orlenko

  • http://www.mitura.net mietek

    Aplajnerka, hehe. Panowie dziennikarze zabrali się do pisania o sprawach o których kompletnie pojęcia nie mają…Szkoda że w całym artykule nie poruszyli BARDZO ISTOTNEJ kwestii. Chodzi mi o możliwość wypracowania pasywnego dochodu. Panów redaktorów odsyłam do lektur Roberta Kiyosaki i dokładnego przestudiowania planu marketingowego Amway 🙂