Co mają światła do jazdy dziennej do MLM ?

Już po samym tytule można domniemywać, że temu Wojtkowi upał daje się we znaki. Nie do końca, bo okazuje się, że przysłowiowy „piernik do wiatraka” też są ze sobą powiązane – bez wiatraka nie byłoby piernika. Do rzeczy …
Jadąc w korku w moim mieście Lublinie, w godzinie szczytu, nawet teraz jak o tym myślę czuję tę samą złość co wtedy, kiedy poirytowanie minęło nagle mnie olśniło: „nie, no musi mieć ktoś w tym niezły interes, że w tak słoneczny dzień ja oświetlam tablicę rejestracyjną temu przede mną, a ten za mną oświetla moją”. Po co do jasnej cholery jeździć w mieście na światłach !? Jestem w stanie zrozumieć jeszcze zasadność obowiązkowej jazdy z włączonymi światłami mijania w dzień, w trasie. Ok, może i zwiększają bezpieczeństwo, ale w miejskich korkach ?! Po co ?
Następna myśl – eureka ! zainstaluję sobie światła diodowe tzw „dzienne”. Pojechałem tego samego dnia do sklepu, dokonałem zakupu za 170 zł. Dwie lampy, w każdej po 10 jasnych LED-ów, z homologacją RL. Oznaczenie RL, oznacza nic innego jak światła specjalnie przystosowane do jazdy w dzień. Zapalają się zaraz po włączeniu stacyjki, kiedy zapalasz światła mijania, dzienne automatycznie gasną. Co najważniejsze dzienne LED-y pobierają tylko 10 W (są włączone tylko one). Przy jeździe na światłach mijania moc pobierana z alternatora to około 150 W non stop (2x55W przód + pozycyjne + tablica rejestracyjna + kokpit w środku).

Myślę – powinny wyniknąć z tego oszczędności na spalaniu. I tutaj szok ! – niezmiennie przy pomiarach spalania, metodą tzw. „pełnego baku” wychodzi, że przy jeździe miejskiej z włączonymi dziennymi LED-ami moje auto pali dokładnie 1 (słownie: jeden) litr benzyny MNIEJ na 100 km, niż z włączonymi światłami mijania. Oznacza to po przejechaniu 10.000 km oszczędność 100 litrów benzyny, co przelicza się obecnie na około 460 zł w kieszeni ! Czyli, zakup dziennych świateł zwraca się po przejechaniu około 3000 km. Mają w tym interes ? MAJĄ ! I to jaki ! Wiedzieli co robią wprowadzając ten obowiązek. Wszyscy, którym opowiadam o tych faktach jak jeden mąż robią duże oczy i: „co ?? aż litr ? – niemożliwe”.

Dobra, co to ma do MLM ? Ma i to dużo. W części MLM-ów, np. Amway produkty, które nabywasz są w formie skoncentrowanej. Przykładowo – płyn do mycia naczyń Dish Drops, kosztując około 30 zł (cena detaliczna) u mnie w domu gdzie są 3 osoby, wystarcza na 14 miesięcy. Kiedyś pokusiłem się o porównanie z cenami sklepowymi – oszczędzam, używając stale w domu 27 tego typu produktów, rocznie 3500 zł. Niemożliwe ? Liczby to pokazują. Proste – kupujesz raz – oszczędzasz w czasie. Światła dzienne kupuję raz – oszczędzam w czasie.

Oczywiście, jestem w pełni świadomy, iż większość i tak będzie wypuszczać swoje pieniądze rurą wydechową bo to przecież jest „niemożliwe”, będzie dalej jeździć po zakupy do marketów bo to „niemożliwe”.

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)

Otagowany , , .Dodaj do zakładek permalink.
  • http://nasza-intra.pl Piotr Jabłoński

    Kiedyś ktoś powiedział, bodajże Grzegorz Kamiński:”głupiego nie nauczysz, mądry skorzysta”, ale tak jest rzeczywiście. Często nie wierzymy, jeżeli sami nie doświadczymy. Polak jest tutaj chyba najlepszym przykładem. Została wydana książka ” W szkole nie nauczono mnie biznesu” której autorem jest przyjaciel Piotr Zarzycki i już w tytule się z nim zgadzam, nie dlatego że jest przyjacielem, lecz dlatego że jest praktykiem!!!
    Wojtek swoim postępowaniem, udowadniasz, że biznesowo trzeba CIĄGLE myśleć.
    To lubię 🙂

  • admin

    Czytałem tę książkę – śmiało każdemu polecam.

  • Pingback: Co mają światła do jazdy dziennej do MLM ? | Blog MLM()

  • amnet

    Gdy spotykam się z klientami na kartce papieru wyliczam u klienta wszystkie koszty związane z chemią i kosmetykami.Wychodzi średnio 200 zł na miesiąc,mnożę przez 12 i mamy wynik 2400 zł rocznie.Pytam się klienta czy ta kwota jest duża czy mała w budżecie domowym? oczywiście pada odpowiedź : za duża.
    Ciągnę dalej : czy gdybym pokazał jak odzyskać połowę z tych pieniędzy to jaka była by decyzja? mam tu decyzję pozytywną,gdy podaje rozwiązanie polegające na zmianie sklepu następuje konsternacja i odmowa….dlaczego tak się dzieje? głupota ?.
    Pan Piotr ma rację : ,,głupiego nie nauczysz,mądry skorzysta,,