Bądź czujny, sprawdzaj zawsze konkurencję !

logo serwisu website graderTytuł dość prowokacyjny, lecz zapewniam – jestem za tym by żyć dobrze z konkurentami w jakimkolwiek sektorze. Fakt istnienia silnej konkurencji wymusza na mnie kreatywne myślenie, nieustanne móżdżenie o tym jak być po prostu lepszym. Mało tego – uważam, że przedsiębiorcy zajmujący się tak specyficzną branżą jaką jest mlm powinni się wzajemnie wspierać. Dzięki temu obroty całej branży będą rosły, będzie się stawała popularna, a rosnąca popularność jak magnes przyciągnie nowe generacje przedsiębiorców. Dobra, zdrowa konkurencja prowadzi zatem do poprawiania jakości segmentu, kreuje klimat atrakcyjny dla innych. Co ma Wojtek na myśli pisząc o konkurencji, o jej monitorowaniu ?

W tym rozważaniu ma na myśli aspekt monitorowania blogów i stron www, które konkurencja prowadzi. Jednym z darmowych (!) narzędzi jest Website Grader, o którym dowiedziałem się z książki Inbound Marketing autorstwa Brian’a Halligan’a i Dharmesh’a Shah’a. Strona pozwala sprawdzać blogi i strony pod kątem kilku istotnych parametrów determinujących „być albo nie być” w sieci. Website Grader podobnie jak Google (page rank) nadaje stronie liczbową wartość będącą wskaźnikiem popularności w internecie, czyli prościej mówiąc ile osób daną stronę czyta, linkuje i na nią powraca.
Jak wygenerować raport dla dowolnej strony ? Bardzo prosto.
1) Na stronie www.websitegrader.com w polu website url należy podać (w formacie www – bez http://) adres strony dla której ma być generowany raport
2) W polu Your email podać adres email na który ma być wysłany raport
Po kilkunastu sekundach zostaje wygenerowany na stronie raport.

Część I raportu – analiza treści strony.
A) Website grader potrafi rozpoznać czy raportowana strona jest zwykłą stroną www czy blogiem. W przypadku bloga – podaje datę publikacji ostatniego postu.
B) Blog grader. Wskaźnik uwidaczniający średni ruch na blogu oraz liczbę linków (bardzo istotne w pozycjonowaniu) z zewnątrz do niego prowadzących. Skala tego parametru od 1 – 100.
C) Jakie wpisy na blogu zostały podlinkowane przez innych internautów na ich blogach / stronach. Ile jest linków zewnętrznych do danego wpisu. Ten parametr, jego ciągłe monitorowanie, wskazuje niezbicie, które artykuły cieszą się powodzeniem, a które nie. Można wyciągnąć wnioski o czym pisać i jak pisać aby wpisy cieszyły się popularnością. Z czasem ten parametr może bezpośrednio wpływać na pozycję strony lub bloga w Google i innych wyszukiwarkach.
D) Liczba wskazująca na ilość podstron ze strony / bloga zaindeksowanych przez Google. Jeśli strona nie została zobaczona przez roboty Google oznacza to braki w jej treści.
E) Bardzo subiektywny (jeśli można mówić o subiektywiźmie u strony internetowej) parametr mówiący o poziomie zrozumienia treści strony / bloga. Website grader podaje wprost jakie wykształcenie musi posiadać internauta, by mógł zrozumieć czytaną treść. Analiza zapewne odbywa się na podstawie słownictwa, stylu – czyli języka używanego na stronie. W przypadku tego bloga jest to College Undergraduate (Wyższy licencjat).

Część II raportu – optymalizacja strony / bloga:
A) Zawartość sekcji META – tutaj informacja o tym czy tytuł oraz opis strony istnieją. Wspomnieć w tym miejscu trzeba, iż META jest podstawowym elementem do zaistnienia w Google i innych wyszukiwarkach. Roboty sieciowe w pierwszej kolejności pozycjonują domenę właśnie po tytule i opisie.
B) Ilość nagłówków znajdujących się na prześwietlanej stronie – kolejny bardzo ważny element. Im więcej ich w kodzie html tym lepiej. Nagłówki w gazetach są pierwszymi decydentami przy pytaniu każdego potencjalnego czytelnika: kupić czy nie kupić ? Dobry nagłówek przyciąga ! Im ich więcej na stronie / blogu – tym lepiej.
C) Ilość obrazków na stronie. Tutaj raport o ilości grafik na raportowanej stronie ze wskazaniem, które grafiki nie posiadają tzw ALT tekstu. ALT tekst jest opisem grafiki w kodzie html i umożliwia pozycjonowanie jej w Google i innych wyszukiwarkach.
D) Sprawdzenie treści kilku wybranych podstron pod kątem konwersji odwiedzającego w kupującego, czyli siła sugestywności danej podstrony.
E) Informacja o domenie – jaki czas jest aktywna i kiedy wygasa.
F) MOZ Rank – 10 stopniowa skala mierząca popularność. W algorytmie bardzo podobna do Google Page Rank.
G) Data – kiedy ostatnim razem robot Google zaszczycił stronę / bloga swoją obecnością i zaindeksował ją. Roboty Google niemalże natychmiast indeksują nową treść, z tego wniosek – jeśli dawno robot nie był na stronie / blogu – może to oznaczać brak odpowiedniej treści lub nawet wyrzucenie (zbanowanie) przez Google, czego nikomu nie życzę.
H) Liczba linków przychodzących na Twoją stronę. Im więcej tym lepiej – świadczy to o popularności strony i przekłada się bezpośrednio na Page Rank i pozycję w Google i wyszukiwarkach.

Część III raportu – promocja strony / bloga na zewnątrz:
A) Obecność strony / bloga w serwisie DELICIOUS – odpowiednik polskiego WYKOP-u, gdzie użytkownicy mogą dodawać linki do dobrych tekstów znalezionych w sieci. Im więcej użytkowników przekaże przez swoje konto taki link, tym link ten staje na coraz wyższej pozycji i jest widoczny bardziej – słowem: viral marketing
B) Twitter Grade – ilość „twittnięć” w serwisie TWITTER do danej treści na stronie / blogu. Podobną opcję „blipnięć” bezpośrednio np. z wpisu na blogu umożliwia polski twitter – BLIP
C) Liczba „buzznięć” do treści ze strony / bloga w serwisie Google Buzz

Część IV raportu – konwersja strony / bloga, czyli potencjalnie ilu odwiedzających może stać się klientami.
A) Obecność kanału RSS (Really Simple Syndication) – to właśnie dzięki kanałom RSS internauci mogą stworzyć swoją swojego rodzaju internetową gazetę. Więcej o RSS wkrótce. Obowiązkowym niemal jest posiadanie kanału RSS na stronie czy blogu tak aby internauci mogli dowiadywać się natychmiast o nowych treściach.
B) Czy na stronie są formularze, w których internauta może podać np. swój email by móc otrzymywać newsletter – przykładowo o nowych wpisach na blogu. Umiejętnie ustawione i zbudowane relacje z osobami, które powierzyły swój email, niejednokrotnie może przekonwertować odwiedzających w klientów.

Część V raportu – tabelaryczne podsumowanie.

Myślę, że Website Grader przyczyni się nie tylko do monitorowania konkurencji, ale także do podniesienia jakości i widoczności w sieci swojej strony. Pewne parametry trudno jest na bieżąco monitorować, a tak – jednym kliknięciem i za darmo wiadomo dużo.
Zachęcam do dzielenia się wrażeniami z korzystania z serwisu w komentarzach pod spodem.

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)

Otagowany , , , .Dodaj do zakładek permalink.
  • http://www.marat-online.pl Marta

    Witaj, dzięki za ten wpis.
    „Obejrzałam” mój blog przez pryzmat Website grader 🙂
    Małe sprostowanie delicious to nie jest odpowiednik naszego wykopu. Wykop to w wersji anglojęzycznej digg.com.
    Delicious, podobniej jak Diggo (z któego korzystam), to strony, gdzie umieszcza się i na swój własny sposób porządkuje linki do stron www. Można to robić dla samego siebie (aby z każdego kompa mieć dostęp do swoich ważnych linków), można tworzyć grupy (ja np. mam grupę uczestników szkoleń i umieszczam tam ważne dla szkolenia linki) a można upubliczniać linki. Ważny jest jednak apekt grupowania tematycznego linków oraz otagowywania ich (ale słowo :))
    POzdrawiam
    Marta

  • admin

    Tak Marta, masz dokładnie rację: pomylił mi się Delicious z Diggiem 🙂 Dzięki za sprostowanie.

  • http://www.biznesfan.pl Biznesfan

    Ciekawe narzędzie. Trzeba wypróbować.

  • http://www.marketinginternetowy4you.pl Justyna

    To bardzo fajne narzędzie, ale analizowałabym zaprezentowane tam wyniki w połączeniu z innymi danymi, też z innych miejsc. Darmowe narzędzia z reguły dostarczają jedynie część informacji.

    Szczególnie polecam Market Samurai do dogłębnej analizy linków prowadzących do strony i ich tekstów zakotwiczonych, PR, pozycji w rankingach. Jest jeszcze IBusinessPromoter – genialne oprogramowanie, które bada stronę pod wieloma aspektami i daje wskazówki, co zrobić, aby znaleźć się w top 10 na dane słowo kluczowe. To software, to jednak wydatek z bardzo górnej półki:)

    Justyna

  • admin

    Oczywiście Justyna, że jest to jedno z wielu narzędzi. Należy zbierać wiele danych, porównywać i wyciągać wnioski.