Być przedsiębiorcą MLM

Człowiek biznesu jest zawsze człowiekiem biznesuPrzedsiębiorca, jak sama nazwa wskazuje „przed się bierze”, czyli przejmuje sprawy we własne ręce. Przejmuje sprawy rozwoju, parcia do przodu – to jest jedna strona medalu. Wiadomo, każde działanie niesie określone skutki, zatem przedsiębiorca także bierze na siebie ciężar przejęcia odpowiedzialności za swoje działania i ciężar ten dwojako się rozłoży: po pierwsze odpowiedzialność przed samym sobą – bo na brak podwyżki w tym przypadku można mieć pretensje tylko do lustra, po drugie odpowiedzialność przed tymi, z którymi doszło do – fachowo ujmując, zdarzeń gospodarczych.

Pisząc ad vocem do wczorajszych moich przemyśleń rozwijam wątek nieco: umowa zlecenie, czy inne formy wzajemnego rozliczania pomiędzy partnerem a firmą MLM – ujął to bardzo celnie Piotr Brożek, są jak najbardziej pożądane, gdyż nie każdego stać na założenie działalności gospodarczej od samego początku. Ten fakt też słusznie kolega zauważa. Niestety żyjemy w rzeczywistości bardzo durnej, wręcz paranoicznej i wypaczonej, kiedy to haracz ZUS przedsiębiorca płacić musi, zanim jakąkolwiek złotówkę zarobi. Absurd i celowe działanie antyprzedsiębiorcze w kraju, którego rząd liberalnym się nazywa !
Inne formy rozliczania są jak najbardziej pożądane ale … tkwi tu jedno poważne niebezpieczeństwo. Celem prowadzenia działań nazywających się MLM jest własna działalność gospodarcza opierająca swój rozwój na tym modelu. Ludź, który jest zatrudniony jako zleceniobiorca również MENTALNIE jest zleceniobiorcą, a to oznacza, że jego mentalność nastawiona jest na wykonywanie zleceń, czyli zadań określonych ale bynajmniej nie przez niego samego. Te zadania określa ktoś, osoba trzecia – i tu tkwi pułapka ! Przedsiębiorca MLM winien sam określać sobie zadania do wykonania i sam przed sobą się z nich rozliczać. Wiem, wchodzę w moich rozważaniach na grunt bardzo hipotetyczny i mam świadomość, że (niestety) bardzo wiele osób uzna ten grunt za realny. Mówiąc wprost – zleceniobiorca w MLM może złapać się w tę pułapkę i być przez długie lata zleceniobiorcą miast przedsiębiorcą. Niech inne formy rozliczania w MLM będą traktowane jako totalnie przejściowe, celem ostatecznym jest własny wysokodochodowy biznes, bo właśnie MLM po to jest stworzony.

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)

Otagowany , .Dodaj do zakładek permalink.
  • http://www.PiotrBrozek.eu Piotr

    @Wojtek uważam, że istotę tematu najlepiej ująłeś w ostatnim swoim zdaniu:
    Niech inne formy rozliczania w MLM będą traktowane jako totalnie przejściowe, celem ostatecznym jest własny wysokodochodowy biznes, bo właśnie MLM po to jest stworzony.

    Jeśli dobrze rozumiem, to obawiasz się Wojtku, że partnerzy rozliczający się umową zleceniem lub umową o dzieło, mogą pozostać w przyszłości osobami bez własnej inicjatywy. Ja jednak byłbym o to spokojny. Według mnie osoba przedsiębiorcza czy mająca zadatki na człowieka biznesu umie liczyć i korzystać z prawa podatkowego.
    W zależności od swojej sytuacji życiowej (finansowej) taka osoba sama decyduje co w danej chwili jest jej bardziej opłacalne – uruchomienie własnej firmy wraz z rozpoczęciem współpracy, czy korzystanie z umów cywilno-prawnych do osiągnięcia odpowiednie płynności finansowej i dopiero wówczas otworzenie DG. A prowadząc własny biznes znów dokonuje kolejnych wyborów, np. leasing operacyjny czy finansowy (kapitałowy) przy zakupie samochodu 🙂

    Dlatego uważam, że warto w naszych rozważaniach rozdzielić kwestie podatkowe (sposób rozliczeń partner-firma) od postawy danej osoby (sposobu je postępowania i działania).

  • admin

    @Piotr: Ja się nie obawiam, ja widzę takie „działania” dookoła i dlatego o tym piszę. Liderzy MLM powinni bardzo silnie promować przedsiębiorczość. Przedsiębiorczość a nie jej substytuty.

  • http://podepnij.pl Romanse

    Z tym płaceniem, za nim się zarobi to faktycznie absurd.