Przedsiębiorca MLM czy przedstawiciel handlowy ?

do wpisu o mercedesach z FM Group… czyli rzecz o tym kiedy Twój Mercedes jest Twój

Oj ! Zdaję sobie sprawę, że tym wpisem mogę sobie narobić wrogów, tylko trudno jest obserwować pewien absurd, trudno jest patrzeć na działania zaprzeczające genezie, podstawowym założeniom MLM i przejść obok tego obojętnie. Decydując się na upublicznienie moich wątpliwości, robię to ze świadomością, że w życiu czasem trzeba powiedzieć stanowczo NIE. Z drugiej strony mam nadzieję odmrozić mózgi tych, których tyczyć się ten tekst może.

a) Przedsiębiorca MLM. Założeniem numer jeden systemu MLM, czy marketingu sieciowego, a nawet sprzedaży bezpośredniej, jest pryncypium, że każda osoba posługująca się tym systemem do zarabiania pieniędzy jest przedsiębiorcą prowadzącym własną działalność gospodarczą. Własną działalność mili Państwo, a nie np. umowa zlecenia. Idąc kierunkiem rozumowania dalej – każdy przedsiębiorca MLM ponosząc koszty prowadzenia własnej działalności, może, w zależności w jakiej formie rozlicza się z fiskusem, tymi kosztami redukować swoje podatki, które przyjdzie mu zapłacić. Precyzując myśl – każdy wydatek poniesiony w związku z używaniem samochodu do celów prowadzenia działalności gospodarczej właśnie do takich kosztów winien się zaliczać, czy jest to tankowanie, wymiana opon, czy zakup części zamiennych.

b) Przedstawiciel handlowy, czyli osoba zatrudniona na etacie będąca reprezentantem w terenie firmy zatrudniającej go, dostaje samochód służbowy, którym się porusza, jednak wszelkie koszty jego użytkowania stanowią czynnik redukujący podatki dla firmy, która jest pracodawcą. Po drugie – samochód nie jest własnością pracownika i koszty użytkowania auta nie zmniejszają podatków pracownika będącego etatowym przedstawicielem handlowym – pomimo tego, że on faktycznie używa rzeczonego samochodu. Pracodawca zazwyczaj decyduje się na zakup samochodu w leasingu, gdyż ta forma kredytowania jest bardziej przyjazna firmom.

Konkludując: Mercedes Klasy A, wzięty w leasing przez firmę „XX XXXXX” i dany do użytkowania dystrybutorowi X spełniającemu określone kwalifikacje (z tego co wiem wymogiem jest 21% ale mogę się mylić) jest:
I. Generatorem kosztów dla firmy „XX XXXXX”, a nie dla dystrybutora X
II. Sam fakt dania w użytkowanie samochodu i spłacania rat leasingowych za dystrybutora X wskazuje jasno, iż dystrybutor X nie jest traktowany przez „XX XXXXX” jako odrębny przedsiębiorca lecz jako ich przedstawiciel handlowy, co jest ewidentnym zaprzeczeniem podstawowej zasady MLM i DS
III. Wiadomo, iż kwalifikacja 21% nie jest dożywotnia, trzeba strategicznie ją wypracować by była stabilna. Kto zatem będzie spłacał raty leasingowe w przypadku utraty kwalifikacji przez dystrybutora X ?

Chcę być dobrze zrozumiany: jestem za motywowaniem samochodami, jest to jak najbardziej wskazane, tylko Panie i Panowie – nazywajmy białe białym i czarne czarnym, tutaj nie ma szarego. Przedsiębiorca MLM ma mieć tak stabilny i wysoki dochód z tej działalności, by móc sprawić sobie Mercedesa Klasy A, czy każde inne auto według uznania – za własne pieniądze, który będzie własnością przedsiębiorcy, a nie firmy z którą współpracuje !

Komentowanie mile widziane.

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)