Przedsiębiorca MLM czy przedstawiciel handlowy ?

do wpisu o mercedesach z FM Group… czyli rzecz o tym kiedy Twój Mercedes jest Twój

Oj ! Zdaję sobie sprawę, że tym wpisem mogę sobie narobić wrogów, tylko trudno jest obserwować pewien absurd, trudno jest patrzeć na działania zaprzeczające genezie, podstawowym założeniom MLM i przejść obok tego obojętnie. Decydując się na upublicznienie moich wątpliwości, robię to ze świadomością, że w życiu czasem trzeba powiedzieć stanowczo NIE. Z drugiej strony mam nadzieję odmrozić mózgi tych, których tyczyć się ten tekst może.

a) Przedsiębiorca MLM. Założeniem numer jeden systemu MLM, czy marketingu sieciowego, a nawet sprzedaży bezpośredniej, jest pryncypium, że każda osoba posługująca się tym systemem do zarabiania pieniędzy jest przedsiębiorcą prowadzącym własną działalność gospodarczą. Własną działalność mili Państwo, a nie np. umowa zlecenia. Idąc kierunkiem rozumowania dalej – każdy przedsiębiorca MLM ponosząc koszty prowadzenia własnej działalności, może, w zależności w jakiej formie rozlicza się z fiskusem, tymi kosztami redukować swoje podatki, które przyjdzie mu zapłacić. Precyzując myśl – każdy wydatek poniesiony w związku z używaniem samochodu do celów prowadzenia działalności gospodarczej właśnie do takich kosztów winien się zaliczać, czy jest to tankowanie, wymiana opon, czy zakup części zamiennych.

b) Przedstawiciel handlowy, czyli osoba zatrudniona na etacie będąca reprezentantem w terenie firmy zatrudniającej go, dostaje samochód służbowy, którym się porusza, jednak wszelkie koszty jego użytkowania stanowią czynnik redukujący podatki dla firmy, która jest pracodawcą. Po drugie – samochód nie jest własnością pracownika i koszty użytkowania auta nie zmniejszają podatków pracownika będącego etatowym przedstawicielem handlowym – pomimo tego, że on faktycznie używa rzeczonego samochodu. Pracodawca zazwyczaj decyduje się na zakup samochodu w leasingu, gdyż ta forma kredytowania jest bardziej przyjazna firmom.

Konkludując: Mercedes Klasy A, wzięty w leasing przez firmę „XX XXXXX” i dany do użytkowania dystrybutorowi X spełniającemu określone kwalifikacje (z tego co wiem wymogiem jest 21% ale mogę się mylić) jest:
I. Generatorem kosztów dla firmy „XX XXXXX”, a nie dla dystrybutora X
II. Sam fakt dania w użytkowanie samochodu i spłacania rat leasingowych za dystrybutora X wskazuje jasno, iż dystrybutor X nie jest traktowany przez „XX XXXXX” jako odrębny przedsiębiorca lecz jako ich przedstawiciel handlowy, co jest ewidentnym zaprzeczeniem podstawowej zasady MLM i DS
III. Wiadomo, iż kwalifikacja 21% nie jest dożywotnia, trzeba strategicznie ją wypracować by była stabilna. Kto zatem będzie spłacał raty leasingowe w przypadku utraty kwalifikacji przez dystrybutora X ?

Chcę być dobrze zrozumiany: jestem za motywowaniem samochodami, jest to jak najbardziej wskazane, tylko Panie i Panowie – nazywajmy białe białym i czarne czarnym, tutaj nie ma szarego. Przedsiębiorca MLM ma mieć tak stabilny i wysoki dochód z tej działalności, by móc sprawić sobie Mercedesa Klasy A, czy każde inne auto według uznania – za własne pieniądze, który będzie własnością przedsiębiorcy, a nie firmy z którą współpracuje !

Komentowanie mile widziane.

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)

  • http://www.ebizneskurs.pl Przemek Szczęch

    hehe 🙂 dobre 🙂

  • http://www.mitura.net Piotrek Mitura

    Odważnie, ale rozsądnie i racjonalnie. trudno się z Tobą nie zgodzić. Owszem, auto to fantastyczna motywacja, szczególnie dla młodych ludzi, ale to co napisałeś i na filmie powiedziałeś to po prostu nazwanie rzeczy po imieniu. To tak jak Kiyosaki nazwał istniejący podział ludzi w kwadrancie przepływu pieniędzy. To ani źle ani dobrze. Po prostu tak jest. Z autami które kompania mlm bierze w leasing i jako motywatory rozdaje najlepszym jest podobnie. Są plusy i są minusy. Ale fakt jest taki jak Wojtek wyżej przedstawił.

  • http://www.piotrbrozek.eu Piotr Brożek

    Jeśli chodzi o formę rozliczeń między firmami MLM i ich partnerami, to uważam, że rozliczanie się w oparciu o umowę zlecenie jest ukłonem w stronę partnerów. Zdaję sobie bowiem sprawę, że części osób nie stać po prostu na otworzenie własnej działalności w momencie rozpoczynania współpracy z daną firmą. Często bowiem koszty, które musieliby w związku z tym ponosić (np. ZUS – nawet ten „mały”, księgowość – nie każdy się na niej zna) były by sporym obciążeniem dla ich budżetu.
    Niewątpliwie posiadanie własnej działalności gospodarczej daje możliwość wrzucenia w koszt jej prowadzenia, a przez to zmniejszenie płaconego podatku o czym wspomniałeś, wielu wydatków, które i tak dany partner ponosi (telefon, paliwo/bilety, artykuły biurowe, korespondencja itp.). Nie mniej należy się zastanowić jakie rozwiązanie jest w danym momencie dla danej osoby korzystniejsze.

    Co do samochodu w biznesie MLM to jest on wizytówką i świetnym narzędziem marketingowym, i do tego nie muszę chyba nikogo przekonywać. Natomiast jak w ten samochód się „zaopatrzyć” pozostaje już inną kwestią. Mamy tu przynajmniej trzy możliwości i każda ma swoje plusy i minusy (zakładam tu zakup nowego auta):

    1. Kupić samochód na własną firmę za własne pieniądze i umieścić na nim logo firmy z którą się współpracuje. Musi być partnera jednak stać na takie rozwiązanie.

    2. Kupić samochód na własną firmę (najczęściej w leasing), a firma w zależności od spełnionych przez partnera warunków, wypłaca dodatkową premię na pokrycie rat leasingowych. Tu często firma wymaga np. ologowania samochodu w ściśle określony sposób, ale w końcu płaci nam za „reklamę” umieszczoną na pojeździe.
    Jednak dzięki temu rozwiązaniu wiele osób stać na nowy samochód o wiele szybciej, co z kolei wpływa na przyspieszenie rozwoju ich biznesu.

    3. Dostanie do dyspozycji samochodu, którego właścicielem jest firma za spełnienie określonych warunków.
    (np. w Akunie, z którą współpracuję, można otrzymać w ramach Programu Benefit Extra na rok 2010 nowego Forda Focusa do użytkowania przez rok czasu, ponosząc jedynie koszt paliwa, a po tym okresie oddać go lub odkupić na preferencyjnych warunkach)
    W przypadku tego rozwiązania partner ma do dyspozycji nowy samochód, który nie generuje kosztów w postaci rat, a tym samym zostaje mu zdecydowanie więcej na koncie nawet po zapłaceniu nieco większego podatku 🙂

    Należy jednak przede wszystkim pamiętać, że MLM to też biznes, a w naszym biznesie to my określamy jakie rozwiązania są dla nas najbardziej korzystne. A to, co dla jednego jest dobre dla drugiego wcale takie nie musi być.

  • http://www.marekbista.eu Marek Biśta

    Zawsze się zastanawiam czy ktoś będąc na poziomie gdzie przysługuje mu merol nie zdaje sobie sprawy, że tak naprawdę jest już bardzo blisko tego by samemu sobie na niego pozwolić.
    Ale myślę, że wiele osób patrzy też na to tak, że znają możliwości swojej grupy(no może nie do końca) i dlatego biorą co im się należy bo wiedzą że dadzą radę spłacać raty. Ale z drugiej strony każda firma ma jakąś politykę, która nie odpowiada innym. Trzeba by nam być wewnątrz by poczuć to na swojej skórze.
    A tam też już farmazony piszę może to z racji późnej pory, kto wie co komu jest lepsze dopóki nie pozna na swojej skórze.

  • admin

    @Piotr – zgadza się, części osób nie stać na otwarcie działalności w MLM, tak jak części osób nie stać na otwarcie kiosku z warzywami – taki stan rzeczy wydaje się być normalny, po prostu taka jest rzeczywistość. Gdy jednak doprawia się do MLM niepotrzebną mu filozofię, szuka się innych rozwiązań, np. umowa zlecenia. Zaprzeczeniu podlega podstawowa zasada MLM, zasada, która pochodzi od jego korzeni – MLM TO BIZNES. Po jasnego gwinta szukać sposobów na zdobycie ludzi z możliwie wszystkich warstw społecznych, nawet tych, których nie stać ? Jak ich nie stać na biznes, to nie będzie stać na produkty, szkolenia, jednym słowem inwestycje. Inwestycje natomiast są integralną częścią każdego biznesu, MLM również, bo MLM to też biznes.

  • http://www.piotrbrozek.eu Piotr Brożek

    @Wojtku, MLM przywędrował do na z USA gdzie jest inne prawo podatkowe. I pewnie gdyby nie konieczność opłacania składek na ZUS, które są niezależne od uzyskiwanego dochodu, to wiele osób, właśnie ze względu na możliwość obniżenia podatków dzięki kosztom ponoszonym i tak na co dzień, zdecydowało by się na otworzenie własnej działalności gospodarczej.

    Zwróć również uwagę, że właśnie dzięki niskiemu kosztowi startu w MLM i „kombinacją” w postaci umowy zlecenia, część ubogich osób ma możliwość powiększenia swojego dochodu, a tym samym poprawy sytuacji życiowej.
    Oczywiście mówimy tu o osobach, które są przedsiębiorcze i chcą się rozwijać, a jedynie sytuacja życiowa, np. brak odpowiedniej zdolności kredytowej, blokuje ich start w biznesie, zarówno MLM jak i klasycznym.

    Przecież dobrze wiesz, że większość osób działających w MLM, i to nie tylko w Polsce, traktuje tą współpracę jako dochód dodatkowy. Dlatego uważam, że osoba traktująca MLM jako swoje główne źródło dochodów powinna mieć własną firmę (jest to po prostu bardziej opłacalne), a osoba dla której MLM stanowi uzupełnienie domowego budżetu może korzystać np. z rozliczania się umową zleceniem.

  • http://violettanowak.akunapolska.pl Violetta

    Osoby dorabiające sobie raczej nie wypracowują dochodów na tyle dużych, żeby sobie fundować samochód.

    A programy motywacyjne typu auto powinny być mądrze skonstruowane, ale też trzeba mądrze z nich korzystać. Np, tak jak opisał Piotr w pkt 2. Kupić auto na swoją firmę i korzystać z dofinansowania rat leasingowych od firmy MLM, które to dofinansowanie zależy od obrotów w naszej grupie.

    Jednak mądrze korzystać, to znaczy liczyć się z tym, że jeśli w danym miesiącu obrót grupy będzie niższy od wymaganego dla uzyskania dofinansowania, to ratę leasingową pokrywamy z własnego dochodu. Musi być on więc taki, aby nam starczyło.
    Znam ludzi w swoje firmie, którzy spełnili warunki do programu auto, zakupili, a po kilku miesiącach, jak grupa im nieco siadła, mieli problem ze spłatą rat, bo nie tylko dofinansowania nie było, ale i premia mniejsza.

  • http://violettanowak.akunapolska.pl Violetta

    P.S. A jak Wy to robicie, że w okienku jest Wasze zdjęcie?

  • http://www.marekbista.eu Marek Biśta

    Viola musisz sobie założyć własnego GRAVATARA. Wpisz w google to na pewno znajdziesz jak to się robi,to bardzo proste 😉
    Zrób to koniecznie, bo wiele tracimy czytając Twoje wpisy bez możliwości zobaczenia Twojej ładnej buźki :)))

  • http://bisanz.pl Kacper

    Nie ma to jak napisać notkę i nie sprawdzić jak to jest.
    Auto w leasing bierze dystrybutor, nie firma:).
    Firma płaci użytkownikowi większość raty leasingowej, za to, że ma reklamę FM na aucie (pod lusterkami jest małe logo FM).
    Auto po spłacie leasingu jest dystrybutora, a na etapie spłacania leasingu oczywiście można wpisać je w koszty działalności.

  • iSebastian

    Witam wszystkich serdecznie,

    W tym wypadku z kolegą aStępkowskim (z tym a oraz i będzie wiedział o kogo chodzi) zgadzam się całkowicie. Mianowicie w jednym z tematów dotyczących Etyki w MLM, koleżanka Grażyna napisała, że nie jest pracownikiem firmy X, ma swoją działalność, firma X jest jej partnerem biznesowym! Co to oznacza? Sprzedaż bezpośrednia i jej córka MLM powinny być z definicji współpracą opartą na luźnych zasadach, czyli po prostu nie jesteśmy związani jakimikolwiek umowami o dzieło, pracę czy zlecenie!
    Nie naginajmy podstaw. To za co lubię MLM to możliwość posiadania WŁASNEJ firmy! Natomiast kwestia tego czy Iksińskiego nie stać na własną działalność…myślę, że dobrze ułożony model biznesowy zakłada po prostu sukcesywny wzrost. Co za tym idzie nadejdzie odpowiedni moment dla osoby współpracującej kiedy uzna, że może spokojnie bez obciążania dodatkowymi kosztami obecnego budżetu domowego założyć działalność gospodarczą. Konkludując jak będę chciał otrzymać samochód oklejony lub nie od np. jednej z największych korporacji w Polsce, w której pracuje moja Partnerka to się tam zatrudnię :-). Nie wypaczajmy idei !

  • admin

    @iSebastian: iLudzie ! jak Was miło tutaj widzieć 😀

  • admin

    @Kacper: takie informacje dostałem z niejednego źródła
    @Piotr Brożek (comment#2): właśnie o to mi chodzi w tym wpisie
    @Violetta: Znasz mnie nie od dziś Viola i wiesz, że moją nadrzędną postawą jest po prostu zdrowy rozsądek

  • Pingback: Być przedsiębiorcą MLM | Wojciech Stępkowski - MLM Samozatrudnienie Możliwości - blog blogów()

  • http://bisanz.pl Kacper

    Na podstawie „niejednego źródła” wprowadzasz w błąd ludzi, zamiast zadać pytanie bezpośrednio FM GROUP :).

    Niezła polityka 🙂

  • Pingback: Przedsiębiorca MLM czy przedstawiciel handlowy ? | Blog MLM()

  • http://mitura.net Piotr Mitura

    @Kacper myślę że najpierw trzeba by autorowi zadać pytanie czy pisał o FM. Wczoraj przedstawione mi zostały katalogi i kilka produktów firmy MLM LR, w której również dystrybutorzy dostają mercedesy w leasingu za osiągnięcie odpowiednich poziomów. O szczegółach nic nie powiem – bo nie wiem.

  • admin

    @Piotr: Tak, autora nikt się nie zapyta co ma na myśli. Najlepiej dorabiać pod swoje 🙂

  • http://bisanz.pl Kacper

    Jasne, do momentu wypowiedzi Piotra nie przeczyłeś, poza tym podaj mi firmę która nazywa się jak sam napisałeś „XX XXXXX” i która daje Mercedesa klasy A na poziomie 21% :).

  • admin

    @Kacper: Nie przeczyłem i nie potwierdziłem. Jakoś niektórzy (patrz pierwsze komentarze) załapali o co kaman w tym wpisie.

  • http://bisanz.pl Kacper

    Bo myśleli, że to firma bierze auto w leasing, a nie lider MLM:)

  • Tomek

    Upppps, theres my butt! Ale się dzieje u Ciebie. Czy nie najłatwiej nie ściemniać samemu sobie, osiągnąć sukces w MLM i kupić sobie samemu „swoje służbowe” auto takie jakie chce, „swój służbowy telefon, laptop, teczkę, pióro, chusteczkę do nosa, kalendarz z logo swojej firmy” ?
    To wszystko pokrywane z firmowego konta, płacone firmową (nawet złotą)kartą. Ale SWOJĄ! O!

  • http://violettanowak.akunapolska.pl Violetta

    Samochód z logo firmy to też narzędzie. I jeśli ktoś chce być jasno identyfikowany jako partner danej firmy, to OK.
    Ale zawsze trzeba mieć na uwadze to, że jeśli narzędzie jest wypożyczone, to może przyjść moment zwrotu. A jeśli wzięte w leasing na naszą firmę, to przez wiele miesięcy co miesiąc ratę trzeba płacić.
    Wszystko się musi nam kalkulować. Nie ma się co podniecać tak tymi samochodami.

    Jeśli dla kogoś samochód jest dobrym motywatorem, to lepiej by zrobił zatrudniając się jako przedstawiciel handlowy w jakiekolwiek firmie. I z miejsca dostanie samochód, komórę i laptopa do dyspozycji. I wtedy jest zmotywowany, by osiągnąć wyznaczony przez pracodawcę limit, pod groźbą utraty tych gadżetów 😉

    P.S. @Piotr Brożek – dzięki za pomoc, już mam obrazek ze swoją twarzą 🙂

  • http://bloginwestycyjny.eu/feed/ Inwestor giełdowy

    Według mnie przedsiębiorca MLN jest rodzajem handlowca. Różnią ich jedynie, jak sam napisałeś, miejsca powstawania i rozliczania kosztów.
    W przypadku przedsiębiorcy koszta powstają i są rozliczane na jego poziomie, a właściciel sieci rekompensuje mu to możliwościową większej marży.
    Z kolei przy handlowcu kosza obciążają pracodawcę, handlowiec ma ten ciężar z głowy. Niestety z tego powodu zazwyczaj otrzymuje dużo mniejszą prowizję niż przedsiębiorca.
    Możliwości osiągania zysków często w obu przypadkach są nieograniczone. Osobiście znam firme gdzie handlowiec zarabia lepiej niż prezes.
    Prezes jest zadowolony iz ma bardzo dobrego handlowca, a handlowiec nawet nie mysli o zmianie pracy bo gdzie będzie lepiej zarabiał.

  • Daniel

    Moi drodzy. Postanowiłem się odezwać, bo też chcę „pobajać” przed Nowym Rokiem. Właśnie „pobajać” czyli poględzić, bo inaczej nie można nazwać większości komentarzy w tym temacie. Dziwię się Wojtku, że poruszasz temat, o którym najwyraźniej nie masz pojęcia, tylko „usłyszałeś”, że tak jest. Następnie dosć bezczelnie wciskasz kit, że nie zaprzeczasz i nie potwierdzasz, że to FM Group. Znam wszystkie plany marketingowe firm obecnych na polskim rynku, będących jednocześnie na tyle zamożnymi, by rozdawać raty za liesing samochodu. To o czym piszesz, to właśnie FM Group i nie ma bata, by było inaczej.
    Po pierwsze: NIE MA obowiązku brać samochodu – to przywilej, który możesz sobie wziąć lub nie. Szczerze mówiąc, to w tym momencie nie wiem czy się śmiać czy płakać.
    Po drugie: żeby skorzystac z tego przywileju musi być działalność gospodarcza liesingobiorcy.
    Po trzecie: wszystkie koszty są TWOIMI kosztami. FM Group daje ci po prostu na ratę za wypełnienie określonego zobowiązania. A kto ci da na ratę, jeżeli weźmiesz samochód sam? Pytasz, Wojtku, co się dzieje, gdy nie wypełnisz w jakimś miesiącu zobowiązania (nie utrzymasz poziomu)? A co się dzieje, gdy masz samochód w liesingu na firmę nie związaną z FM G? Kogo obchodzi skąd weźmiesz pieniądze?
    Jeżeli nie utrzymasz poziomu, płacisz ty sam. A dlaczego masz nie utrzymać poziomu? Nie wierzysz w siebie? Przykro słuchać…
    Po czwarte: samochód jest twój po 4 latach – w przypadku merca klasy A i możesz go po prostu sprzedać ( tego trupa 4-ro letniego:)), a od firmy MOŻESZ wziąć nowego, na tych samych warunkach. Powiem ci jeszcze, że za osiągnięcie odpowiedniego poziomu MOŻESZ wziąć merca klasy C, E lub nawet S, z tym, że te modele są twoje już po 3 latach i MOŻESZ brać nowego. Specjalnie piszę słowo „możesz” dużymi literami, by uzmysłowić wszystkim, że to przywilej, a nie obowiązek – wzięcie samochodu w liesing od FM G.
    To tyle tak na początek i proszę mi nie wmawiać, że to ja sie mylę. Jako MLM-owiec jestem poszukiwaczem tylko pozytywnej wiedzy, a ty Wojtku chcesz tak po prostu po polsku ponarzekać, pojęczeć, i koniecznie szukając dziury w całym zamienić to co wybitnie pozytywne (a takim jest liesing oferowany przez FM Group) na negatywne.
    P.S. Sądzę, że nie jesteć klubowiczem FM G, a więc może po prostu zazdrościsz, że inna niż „twoja” firma MLM zdobyła w tym roku aż trzy (TRZY) statuetki „Pulsu Biznesu” – GAZELE BIZNESU. Za co je zdobyła – proszę poszukać samemu.

    Życzę wszystkim radosnego, pozytywnego Nowego Roku i życzę wam wszystkim umiejętności znajdowania pozytywów tam gdzie inni szukają negatywów (choćby i na siłę).

  • Łukasz

    W 100 % zgadzam się z przedmówcą (Danielem). Dlaczego ma mnie boleć to że jakaś firma wprowadza do programów motywacyjnych luksusowe auta? punkt dla niej! Jeżeli dobrze jestem poinformowany to nie firma FM Group jest leasingobiorcą tylko dany Lider (dystrybutor) ciężko sobie na ten samochód zapracował. Oczywiście jeżeli osiądzie na laurach i spadnie z poziomu efektywności to na jego barkach, a nie firmy pozostaje spłata rat. Auta nie dostaje się za nic… Musisz zarabiać żeby je otrzymać. A co do argumentu że taką osobę powinno już stać na takie auto to całkowicie się zgadzam i zaznaczam że w 100 % stać, tylko po co on ma wykładać za to skoro istnieje świetna firma która w podziękowaniu za współpracę sama nagradza go takim prezentem.
    Z przykrością muszę stwierdzić że bardzo ceniłem sobie osobe Pana Stępkowskiego, uczestniczyłem w jednym z jego internetowych szkoleń, ale po tym artykule mam małe wątpliwości co do jego chęci pomagania całemu systemowi MLM. Zamiast użalać się nad tym że ta firma jest „taka” i „owaka” róbmy co do nas należy, nie zaśmiecajmy sobie głowy bzdurami które nas nie dotyczą (chyba że frustracja jest oznaką tego że coraz więcej osób opuszcza Twoją strukturę na rzecz „lepszej” firmy), i nie obrzucajmy błotem innych firm czy ich pomysłów.

    Pozdrowienia z Torunia 🙂
    Ł.M.

  • admin

    @Daniel – Od ględzenia, jak to nazywasz jest mi daleko. Jestem naprawdę pozytywnie zdumiony ilością komentarzy do tego wpisu, za wszystkie wielkie dzięki. Widać wyraźnie w powyższych wypowiedziach, jak i w wątku na Golden Line tutaj: http://www.goldenline.pl/forum/2111476/stepkowski-przegiales że nie tylko ja mam rzekomo nieprawdziwe informacje na przytaczany temat. Tak samo jak FM Group nie jest jedyną „rozdającą” samochody. To po pierwsze. Po drugie. Młodzi, szanowni ludzie z FM GROUP. Miejcie świadomość i postawę biznesową, proszę. Nie należy traktować żadnej, ŻADNEJ ! firmy jak dobry wujek z Ameryki, który coś daje. Prawda jest taka, że nikt w dzisiejszym świecie nic nie daje, nawet kiedy wykonujesz określoną pracę. Każda nagroda motywacyjna jest najpierw bardzo chłodno kalkulowana przez każdą firmę, nie tylko mlm. Myślcie proszę troszkę liczbami bo na liczbach każdy biznes się opiera. Liczby się zgadzają – biznes rośnie, brutalna matematyka. Nawet, przyjmując za prawdę to, że rzeczony FM Group daje na część raty leasingowej, jak to ktoś napisał około 1400 zł, to ta kwota jest kosztem (!) dla FM. Żadna firma nie może nikomu przekazać żadnej kwoty pieniędzy bez pokrycia tego w księgowości. W tym wypadku nie możemy mówić o darowiznach. Po trzecie: z tego co piszą FM-owcy dostajesz możliwość nabycia Mercedesa przy dochodach około 3000 zł/mieś (poziom 21%). Przeczytajcie jeszcze raz Kiyosakiego. Przy poziomie dochodów 3000 zł, kiedy na ratę wydajesz 600 zł, zostaje 2400 zł. Z tego nie da się utrzymać na godziwym poziomie, mając jeszcze na uwadze, że same koszty utrzymania takiego auta można liczyć na poziomie około 6-8.000 rocznie. Taka sytuacja jest przy dobrych wiatrach, gdy utrzymujesz kwalifikacje. Jednak – tragedia może się stać kiedy spadasz. Wtedy musisz płacić całość i na życie zostaje … Mercedes. To mnie właśnie boli. Zbyt wcześnie panie i panowie. Podchodząc biznesowo i racjonalnie przede wszystkim, przy poziomie dochodów 3000 zł miesięcznie i chęci rozwijania biznesu dalej (co też kosztuje !) powinno się jeździć samochodem wartym max. 10.000 zł, którego koszt utrzymania (nie licząc paliwa oczywiście) nie przekracza 2-3.000 rocznie maksymalnie. Innymi słowy, ktoś kto rozsądnie i bezpiecznie operuje swoimi finansami, na nowego Mercedesa A może sobie pozwolić przy poziomie dochodów miesięcznych 10-12.000 a nie 3.000 ! Poczytajcie sobie proszę wypowiedź w wątku na Golden Line Tadeusza Fojta, którego mlm (Tachitian Noni) daje też dopłaty samochodowe. Tylko, zwróćcie uwagę że tam dostajesz dopłaty 1000$ przy poziomie dochodów przekraczającym 10.000 $ (czy jakoś tak, można to znaleźć na GL) Mercedes w FM jest za wcześnie i wielu młodym przedsiębiorcom może przynieść więcej szkody niż pożytku – takie jest moje zdanie. Blog zaznaczam jest zdaniem jego autora, nie każdy musi się z nim zgadzać.

  • admin

    @Łukasz – jestem daleki od porównywania, czy twierdzenia który mlm jest lepszy. Prawda jest taka, że Twój jest najlepszy dla Ciebie a mój dla mnie. Mając na uwadze zadowolenie wszystkich czytelników, którzy czytają moje przemyślenia jestem z drugiej strony w pełni świadomy, że nie da się zadowolić każdego. Jednym będzie się podobało to co piszę, innym nie. Takie jest życie 🙂

  • http://lembol.pl/ Łukasz Wyrębek

    Violetta napisała: „Samochód z logo firmy to też narzędzie. I jeśli ktoś chce być jasno identyfikowany jako partner danej firmy, to OK.
    Ale zawsze trzeba mieć na uwadze to, że jeśli narzędzie jest wypożyczone, to może przyjść moment zwrotu. A jeśli wzięte w leasing na naszą firmę, to przez wiele miesięcy co miesiąc ratę trzeba płacić.”

    Zgadzam się, dlatego mi osobiście nie zależy na aucie z logo firmy z którą pracuję. Ponieważ firma, którą reprezentuje to moje imię i nazwisko, firma ta budowana jest od podstaw.

    Dla mnie osobiście, logo firmy z którą współpracuje wygląda tak, jakby został przedstawicielem danej firmy. Ja natomiast promuję pewien trend gospodarczy, w oparciu o który można zarabiać pieniądze robiąc coś innego niż wszyscy. Firmy uważam za partnerów biznesowych, a jeśli są to partnerzy w biznesie, to warto aby byli to liderzy w branży.

    Dlatego nawet na mojej wizytówce nie znajdzie się ani logo firmy, ani logo organizacji. Co najwyżej logo, które znajdziesz też i na moim blogu. Brzmi rozsądnie?

  • Mariusz

    Widzę że, dyskusja rozpaliła się na nowo. Zgadzam się absolutnie z Wojtkiem a przedstawicielom firmy X którzy, tak bardzo chcieli błysnąć wiedzą chciałbym tylko przypomnieć że, 90 % szkoleń czyli ich wiedzy tak jak i plan marketingowy zawdzięczają firmie od której uważają się za lepsza co jest żałosne, nie chce negować żadnej firmy każda ma wady i zalety ale takie wypowiedzi są niedorzeczne podam fakty firma X jest dość młoda co zatem idzie nie ma prawa porównywać się z firma która, działa na 90 rynkach od 50 lat. Jest mała nie jest nawet zamieszczona w rankingu http://www.businessforhome.org/. Szkoła biznesowa opiera się głownie o network 21 oraz yager group i bezczelnie mówisz „lepsza” firma w jakim miejscu pytam. To że, ludzie przechodzą z jednej firmy do drugiej jest całkowicie normalne zawsze tak było i będzie sam należałem do firmy x 2 lata jednak stwierdziłem że, są „lepsze” firmy niż marne clony.

  • Mateusz

    Witam, Mimo, że od publikacji artykułu minęło sporo czasu to chciałbym zabrać głos w dyskusji. Mam przykład osoby z rodziny, która współpracuje z FM GROUP. Także zaproponowano jej samochód, ale, że ta osoba ma poglądy identyczne z autorem tego artykułu stwierdziła, że nie chciałaby zostać ze spłatą rat leasingowych sama, gdy okaże się, iż w miesiącach słabszych nie zrobi zakładanego planu przez FM i będzie musiała sama spłacać ratę, a tym samym pozbyć się środków na inne cele, w tym najważniejsze – utrzymanie siebie i rodziny. Sam osobiście poparłem jej postawę, bo trudno wyrokować – nawet przy najlepszej grupie osób, co będzie za miesiąc – dwa, czy pół roku – rok.
    Z kolei na jednym ze spotkań poznaliśmy człowieka, który zdecydował się na samochód z FM. Twierdził, że grupę ma stabilną, że uda mu się ją jeszcze bardziej rozbudować. Niestety o ile dołączał kolejne osoby, to inne nie zamawiały produktów lub przestały budować w takim tempie swoje struktury, jak to sobie on założył i plany wzięły w łeb. Tym sposobem zaczął niestety działać na granicy zasad FM – zaczął sprzedawać, kupowane na inne konta produkty FM w swoim sklepie stacjonarnym (w którym sprzedawał do tej pory ubrania), na Allegro itd. Tylko po to, by FM przekazało mu środki na ratę.
    To tylko jeden z wielu przykładów, ale w takie problemy wpadają najczęściej Ci przedstawiciele/dystrybutorzy MLM, którzy ledwo wskoczą na np. próg 21% i nie myślą perspektywicznie o rozwoju, nie zadają sobie pytań – czy Ci ludzie, którzy teraz są u mnie w sieci będą rozwijać swoją sieć (a tym samym moją strukturę), czy będą zamawiać produkty, bo przecież nie z samego nazwiska się utrzymam, a z tego, by to nazwisko (mówiąc kolokwialnie) zamawiało samo, bo jak samo nie zamówi, to potem może się okazać, że powtórzy się w ten czy inny sposób w/w schemat nie przedstawiciela MLM, a sprzedawcy osiedlowego, aukcyjnego, który tylko będzie sprawdzał, czy aby na pewno w tym miesiącu firma da mi na ratę.
    A niestety znam takich przypadków kilka i o dziwo takie firmy jak FM, ORIFLAME przymykają oko na takich swoich przedstawicieli, którzy robią takie nieuczciwe interesy (sprzedaż w sklepach, na aukcjach), bo jakby to wyglądało, gdyby musieli usunąć ze swoich szeregów osoby, którymi dopiero co chwalili się w swoich relacjach z imprez, że „nagrodzili” ich samochodem, a teraz wychodzi prawda – w jaki sposób oni działają, by te samochody mieć.