Ostatni gasi światło, czy pierwszy go jeszcze nie zaświecił ?

Gdybać to sobie można, tak samo jak podniecać się niewiadomo jakimi możliwościami biznesowymi w naszym kraju. Można też roztaczać wizje rozwoju biznesu mlm w całej Europie, chociaż nie każda korporacja daje takie horyzonty, niektóre po prostu działają lokalnie, tylko na rodzimym polskim rynku.

Ileż razy to słyszałem po mojej prezentacji: „Panie kochany, na kartce to pięknie wygląda. Zbyt piękne by było prawdziwe” I kurde mol jakie tu argumenty przytoczyć, by mój rozmówca zechciał choć w 10% zobaczyć skalę zjawiska, jaką ja widzę ? Czy po chińsku mówić do delikwenta – prospekta, by w końcu do niego dotarło ? Ciśnie się na usta zdanie prof. Zbigniewa Reka: „w tym biznesie staramy się chronić ludzi przed nimi samymi” Coś w tym jest ! Skoro rozmawiam z kandydatem, pokazuję mu czarno na białym co możemy wspólnie zdziałać, a on dalej swoje pieprzy – to jak to nazwać ? Głupota i to w dodatku jego własna.

Zatem, proces rekomendacji biznesowej i prezentacji planu marketingowego można opisać jako wyścig głupoty kandydata z argumentami prezentera. Wynik i skutek rozmowy determinuje które pierwsze z nich dotrze do zwojów mózgowych rozmówcy. Jeśli dotrze pierwsza jego własna głupota – przegrałeś (bitwę, nie wojnę), jeśli Twoje argumenty – jesteś na podium i pewnie możecie spodziewać się owocnej współpracy.

„Dwie rzeczy są nieskończone – wszechświat i głupota ludzka, co do tej pierwszej nie jestem do końca pewien” – Albert Einstein

Dobra Wojtek – argumenty przeciw głupocie please ! … a proszę bardzo, argumenty wlazły na mnie same.

W gazecie „Metro” z 17.02.2011 roku ukazał się artykuł: „Jestem germanistką, za 5 zł sklejam pudełka”. Nie o bohaterkę tego artykułu mi chodzi, lecz bardziej o dane GUS odnośnie bezrobotnych młodych osób, mających nie więcej jak 25 lat, w przedziale czasowym od 2007 do 2010 roku. Dane dotyczą także nowopowstałych miejsc pracy.

Co wynika z zestawienia ? Kilka bardzo ważnych rzeczy. Nabierają jeszcze bardziej ważności, kiedy odniesiemy te dane do możliwości zwiazanych z samozatrudnieniem i wykorzystaniem modelu mlm do rozwoju swojej firmy.

Absolwentów szkół wyższych na koniec roku 2008 mieliśmy w Polsce 420.000, a w 2009 – 440.000. Przyjmując bardzo optymistyczny wariant – 50% z nich znalazło zatrudnienie, pozostaje 220.000 osób, które … szukają cały czas jakiegoś zatrudnienia. Może by im pokazać możliwości samozatrudnienia i mlm ? Jest co robić ? A jakże !

Nowo powstałe miejsca pracy: styczeń 2007 – 237.000, czerwiec 2010 – 132.000. Uuu, więc nowych miejsc pracy ubywa, absolwentów przybywa. Może by wziąć się do roboty i pokazać tym wszystkim młodym, energicznym osobom na czym mlm polega i jak dzięki temu prostemu konceptowi ekonomicznemu mogą wypiąć się na pracodawców i stać się pracodawcami dla samych siebie ? Jest co robić ? A jakże !

Młodzi bezrobotni do 25 roku życia: czerwiec 2008 – 276.000, grudzień 2010 – 428.000. Bagatela ! W ciągu 2,5 roku przybyło w naszym kraju 152.000 bezrobotnych osób przed 25 rokiem życia. Może pokazać im jak zamiast stać w kolejce po zasiłek mogą pokazywać innym rówieśnikom jak nie stać w kolejce po ten zasiłek ? Jest co robić ? A jakże !

Zapytuję na koniec: CZY JEST CO ROBIĆ W POLSKIM MLM-IE ? Czy może już czas gasić światło ?

Powtarzam po raz n-ty za Kiyosakim: „problem jest w tym, że szkoły nie uczą ludzi inteligencji finansowej” – szkoły uczą tylko tego:

Źródło obrazka: http://novimedia.wordpress.com/tag/custom-publishing-council/

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)