Musisz zachrzaniać, żeby zarobić.

Wypisz wymaluj sytuacja pasująca do motta jednego z moich kolegów blogerów Łukasza – „Pracuj mądrze nie ciężko”

Wczoraj przy okazji luźniej rozmowy zostałem nieźle zagięty przez mojego rozmówcę. Otóż, kiedy zadałem pytanie czy nie zna kogoś ze swojego otoczenia, kto może ma 8-12 godzin tygodniowo i chciałby ten czas wykorzystać do generowania dodatkowego dochodu, otrzymałem odpowiedź … „Proszę pana, poświęcając taki czas jest niemożliwe zarobić cokolwiek”

Na początku poczułem dość dużą dawkę konfuzji. Zaraz potem jednak politowanie połączone z głębokim empatycznym zrozumieniem. Mój rozmówca to właściciel punktu ksero w centrum miasta, ma tam też jakieś drobne usługi poligraficzne plus pieczątki i takie tam. Faktycznie, gdyby on poświęcał 8-12 godzin tygodniowo na swój biznes pewnie szybciej by go zamknął niż zdążył otworzyć. Na przysłowiowe gacie nie mógłby zarobić.

Co potwierdza ten osobliwy case study ? Ha ! Jedno z bezlitosnych praw tyczących się sfery psychicznej człowieka. Niby homo sapiens jesteśmy, czyli człowiek myślący, a jednak każdy, bez wyjątku każdy, ma swoją percepcję świata zamkniętą w niewidzialnym pudełku. Owo pudełko fachowo zwie się paradygmatem myślenia.

Każdy człowiek, ma głęboko zakorzenione ramy myślowe poza które trudno jest mu wyjść. Dla niektórych życia nie wystarczy żeby nauczyć się spoglądania „poza siebie”

Przytoczony mój rozmówca od lat wykorzystuje model ciężkiej, mozolnej i absorbującej czasowo pracy, która pozwala mu się jako tako utrzymać i mieć pewien nie za wysoki poziom życia. A tu nagle pojawia się jakiś raróg Stępkowski mówiąc herezje o zarabianiu pieniędzy w ciągu 8-12 godzin tygodniowo.

Na stos z nim ! Spalić Stępkowskiego jak czarownicę. On pakt z samym diabłem ma ! Nie da się zarabiać na życie poświęcając tak mało czasu tygodniowo. To niemożliwe !

Prof. Zbigniew Rek, którego nie raz cytowałem na tym blogu tlumaczy zjawisko paradygmatów myślenia następująco:

„Wyobraźcie sobie Państwo sytuację na płaszczyźnie: najkrótsza droga z punktu A do punktu B jest po linii prostej, prawda ?
Ale … ta zasada nie ma zastosowania na kuli. Kula się zbuntowała i nie podlega przytoczonemu prawu geometrii Euklidesa. Na kuli najkrótsza droga z punktu A do punktu B jest po luku. Jestem wdzięczny pilotom samolotu, którym przyleciałem z Chicago do Warszawy, że nie stosują w swojej pracy zasad Euklidesa”

W czasach rewolucji przemysłowej trzeba było pracować ciężko. Dzisiaj ciężka praca odeszła do lamusa. W dobie informacyjnej trzeba szukać mechanizmów pozwalających pracować mądrze – mlm takim niewątpliwie jest.

Źródło obrazka: http://www.cloudave.com

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)

  • http://www.kalisario.pl Przemek

    Przecież to proste. Gdyby to ciężka praca była drogą do bogactwa to najwięcej zarabialiby górnicy 🙂

  • http://violettanowak.akunapolska.pl Violetta

    Myślę, że to nie tylko nasze myślenie nt. pracy. To też bark umiejętności pracy zespołowej. Nie potrafimy wykorzystać synergii jaką daje zespół. Od małego jesteśmy ciągle z kimś porównywani, jesteśmy nagradzani za rywalizację, a nie za sam proces dochodzenia do efektów. Stąd tak trudno nam zdać się na innych.

    Rozmawiałam kiedyś z człowiekiem, który stwierdził, że on woli gdy sam odpowiada za efekty swojej pracy, a w MLM za dużo zależy od pracy innych. Bo MLM nadal jest postrzegany tylko jako efekt pracy tych co pode mną. Ludzie nie rozumieją na czym polega ich praca jako lidera MLM. Postrzegają tego lidera jak nauczyciela w szkole – zada, coś tam wytłumaczy albo i nie i każe zrobić, a potem egzekwuje efekty.

  • Kamil.Z

    Wojtek,
    Tą samą tezę można przyjąć do porównania całej przestrzeni Networku do tylko jego dystrybucyjnego charakteru – MLM.
    Co do kuli to najkrótszą drogą jest cięciwa. Odcinek A-B również leży na kuli. Wszystko jest względne i zależy od skali jaką bierzesz pod uwagę.
    Dla wspomnianego rozmówcy Twoje pytanie wychodziło poza jego skalę pojmowania. Mogłeś zacząć z drugiej strony: Czy chciałby dorobić po 5 złotych za godzinę w wolnym czasie – z odroczeniem płatności do widocznych efektów. Jak się spyta: „W jaki sposób?” to już go masz… znaczy, że już zaczyna w to wierzyć.

    Pozdrów Grzegorza.

  • admin

    @Kamil.Z: Tak, dokładnie, masz rację. Na kuli najkrótszą drogą jest cięciwa. Jednak – oczywiście to mój błąd leksykalny, miałem na myśli kulę ziemską w kontekście podróży samolotem. Dzięki za cenną uwagę 🙂

  • http://www.akademiamechatroniki.pl Rysiek

    Panie Wojciechu
    prosze mu podsunac ” Cztero-tygodniowy Tydzien Pracy” Tima Ferrissa

    przykra sprawa, jesli wspomniany czlowiek pracuje prawie non-stop by zarobic na zycie,wiec nie ma czasu na myslenie, a poniewaz nie ma czasu na myslenie, nie moze sprobowac czagos nowego..

    Steven Covey stwreidzil kiedys… „Naostrz Pile”

    pozdrawiam serdecznie
    Rysiek @Akademia Mechatroniki