„U nas nie musisz sprzedawać” – powód czwarty

Im dłużej rozmyślam nad powodami dla których mlm w Polsce jest tak różnie postrzegany, tym więcej powodów przychodzi na myśl.

Network marketing jest biznesem. Biznesem – czyli ma generować zyski. Zysk można generować li tylko na 1 sposób – sprzedając. Wszak, nawet gdy jesteś w tej szczęśliwej sytuacji i masz zbudowaną swoją sieć partnerów biznesowych – sieć owa generuje sprzedaż. W tym miejscu należy wyróżnić dwa rodzaje sprzedaży w mlm:
1) sprzedaż towarów i usług w kierunku od korporacji mlm, z którą współpracujesz do poszczególnych przedsiębiorców;
2) sprzedaż w kierunku od przedsiębiorców do ich finalnych klientów.

Tak czy siak sprzedajemy. No właśnie – może sprecyzuję: powinniśmy sprzedawać, ale czy to wszyscy robią? Mam na myśli tę drugą sprzedaż – od przedsiębiorcy do klienta. To ta sprzedaż generuje, jak się okazuje gros wizerunku.

Dlaczego ? Jeśli już jesteś przedsiębiorcą mlm wyobraź sobie proszę na sekundę, że nie wiesz za wiele o tym rodzaju biznesu i go nie robisz. Ja przychodzę do Ciebie i opowiadam o idei biznesowej, roztaczając wizje lukratywnego i bardzo szybko rozwijającego się biznesu. Opowiadam o ludziach od których się uczę: jacy oni są mądrzy i wspaniali. Na koniec kiedy widzę u Ciebie grymas zniecierpliwienia, daję Ci do zrozumienia, że głupi jesteś (sic!) nie chcąc skorzystać z tej jedynej i niepowtarzalnej szansy jaką mlm jest.

Patrzysz na mnie jak na ufo, nieprawdaż ? Myślisz sobie: „no ten Wojtek to niedawno równy chłopina był, normalnie się zachowywał. A teraz ? Normalnie w jakiejś sekcie mózg mu wyprali”

Dlaczego tak się dzieje ? To proste ! Opowiadałem Ci o wspaniałym biznesie nie pokazując swoim przykładem podstawowego elementu każdego biznesu – sprzedaży !

Ludzie na całym świecie na słowo „biznes” reagują wyobrażeniem „sprzedaż” Dla ludzi biznes = sprzedaż. Sprzedaż obojętnie czego – może to być produkt lub usługa. I mają rację ! Tam gdzie jest sprzedaż tam jest biznes i zysk.

Próżne moje opowiadanie o wszystkich wspaniałościach biznesowych. Prezentacja biznesowa MUSI kończyć się aktem sprzedaży produktu, którym obracam ! Pokazuję wtedy, że moja propozycja nie różni się niczym od świata dookoła. Cały świat sprzedaje, sprzedaję i ja.

Kiedy kończę swoją prezentację biznesową, wyciągam dwa produkty warte 50 zł i mówię: wiesz co ? masz tutaj te dwie rzeczy, wypróbuj sobie. Za 3 dni o 17.00 będę u Ciebie i albo zapłacisz mi 50 zł za te produkty i wystawię Ci rachunek, albo oddasz mi produkty – jeśli nie będziesz z nich zadowolony, ja je oddam do Amway i oni zwrócą mi wszystkie pieniądze, więc – bądź spokojny – nic nie tracę.

W przypadku mojego mlm (Amway) daje bezwzględną gwarancję zwrotu pieniędzy w przypadku niezadowolenia klienta. Klient może oddać mi opakowanie z końcówką użytego produktu na dnie, otrzymam jako Przedsiębiorca Amway pełną kwotę za produkt.

Jednym słowem: mogę pozwolić sobie na danie produktu do wypróbowania, obojętnie czy jest to kandydat do biznesu, czy ktoś zainteresowany tylko zakupami u mnie.

Polecam połączenie prezentacji możliwości biznesowych (planu marketingowego) ze sprzedażą ponieważ:
1) Dla ludzi biznes = sprzedaż. Nie sprzedajesz, a opowiadasz o niebotycznych zyskach – niby skąd ? Cały świat sprzedaje – sprzedawaj i TY
2) Zapewniasz sobie za każdym zaplanowanym spotkaniem powiększenie i stały progres in plus obrotów osobistych
3) Ludzie postrzegają Cię jako kogoś, kto po prostu robi biznes, a nie jak raroga latającego z pianą na pysku i dolarami w oczach 🙂

Źródło obrazka: http://www.asianjobportal.com

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)

Otagowany , , , , .Dodaj do zakładek permalink.
  • http://www.e-trojka.pl Piotr

    Nie zgadzam się ze stwierdzeniem że sukces w MLM-ie zależy od sprzedaży. Przecież wystarczy kupować produkty na własne potrzeby 🙂 Jest to możliwe jeśli współpracujemy z firmą która ma w swojej ofercie produkty codziennego użytku.

  • http://www.mitura.net Piotr Mitura

    Piotr w pewnym sensie masz rację. Sam współpracuję z firmą Amway, która to właśnie takie zmydlające się, spierające, po prostu cyklicznie zużywające się produkty oferuje. Można zbudować organizację ludzi która kupuje tylko dla siebie, nie sprzedając nikomu nic. I można na tym zarobić, proste. Tylko jak liczna musiałaby to być grupa ludzi? I ile czasu zajęłoby jej zbudowanie. Przykładowo jedna osoba robi 50 punktów obrotu na własnych zakupach. Do najniższej premii w Amway potrzeba 200 punktów. Nie lepiej zrobić 50 punktów na swoich zakupach, drugie 50 na zakupach klientów? Już jest 100, do tego dochodzi marża z odsprzedaży. I w takim przypadku jest podwojenie obrotów pojedynczego biznesu.
    Ja jestem za sprzedawaniem, nawet jeśli współpracujemy z firmą oferującą artykuły codziennego użytku.
    Pozdrawiam.