Elektroniczny ekshibicjonizm, czyli kilka słów o prowadzeniu bloga

Czy chodzi o nową formę zboczenia? Pośrednio tak.

W luźnych rozmowach i częstych mailach jestem zapytywany jak robić, żeby blog był czytany, co robić by ilość fanów bloga przybywała ? Odpowiedź wydaje się prosta, jednak po głębszym zastanowieniu stawać się może bardziej skomplikowana. Można złotą radę na dobrego bloga ująć w jednym zdaniu: po prostu pisz.

Jak pisać ? O czym pisać ? Czy publikować filmy, czy nie ? Jak często publikować wpisy ? – te i inne pytania stanowią tło dobrego blogowania. Postaram się na nie odpowiedzieć.

Pamiętam, kiedy zaczynałem prowadzić tego bloga, na samym początku kołatało się w głowie Wojtka jedno podstawowe pytanie: ale o czym ja będę pisał ? Skąd wezmę wenę i natchnienie i kto to wszystko będzie czytać ? Domena została wykupiona, blog odpalony, pierwsze wpisy opublikowane. Zaraz potem stało się coś, czego kompletnie się nie spodziewałem po sobie, a wydaje się, że kto jak kto ale sam siebie znam najlepiej.

Tematów na wpisy zaczęło przybywać w zastraszającym tempie. Nagle pojawiła się myśl, że praktycznie wszystko można na blogu napisać. Każde doświadczenie, każda myśl, każdy przychodzący do głowy koncept może stać się artykułem na blog. Woow – pomyślałem, mam receptę na dobre blogowanie, muszę stać się ELEKTRONICZNYM EXHIBICJONISTĄ. Jeśli masz pasję, masz coś co cię na codzień kręci – opisz to na blogu.

Oczywiście, od charakteru bloga zależy co będziesz pisać. Prowadząc blog branżowy o mlm i będąc ciągle aktywnym przedsiębiorcą rozwijającym ten model biznesu, mogę każde swoje doświadczenie opisać i wiem, że na pewno znajdzie się czytelnik, któremu nauka płynąca z tego doświadczenia może się przydać, przyczynić do rozwoju jego własnego przedsięwzięcia. Jednym słowem – chcesz pisać poczytnego bloga ? Uzewnętrznij się !

Skąd brać pomysły.
Pomysły na artykuły mogą przyjść w każdej chwili. Niestety są bardzo szybko ulotne. Nie zapiszesz co ci do głowy przyjdzie, stracisz pomysł bezpowrotnie. Dlatego, jak tylko przyjdzie na myśl o czymś napisać, zapisz to ! Zanotuj gdziekolwiek. Idealnym rozwiązaniem jest gdy masz przy sobie notatnik i ołówek, tak jak pisał Piotr Mitura w tym wpisie. Powiedział ktoś znamienne słowa: „Najkrótszy ołówek jest dłuższy niż najdłuższa pamięć”, coś w tym jest. Podejdź do swojego zajęcia blogera jak zawodowy pisarz. Miej przy sobie dyktafon. U mnie bardzo dużo pomysłów przychodzi podczas jazdy samochodem. Zresztą jak pewnie zauważyłeś wiele filmów do wpisów na blog kręciłem właśnie w aucie. Wykorzystuję dyktafon wbudowany w mój telefon, by zapisywać luźne koncepcje kolejnych artykułów. Prawie każdy telefon komórkowy ma możliwość nagrywania notatek głosowych.

Jak często publikować wpisy.
Tutaj zahaczamy o temat na który niestety nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Warto, na początku kiedy blog dopiero co wystartuje, publikować kilkanaście miesięcznie. Kilkanaście czyli ile ? Tego nie wiem. Często, w każdym razie. Chodzi o to, by roboty Google twój blog zobaczyły i go zaindeksowały. Generalnie zasada jest taka, że Google indeksuje wysoko te strony, których treść jest systematycznie odświeżana. Google po prostu „lubi” gdy jest zawsze coś nowego, wtedy tę treść traktuje jako wartościową i nadaje jej odpowiedni priorytet. Nie jestem specjalistą od pozycjonowania i mój sposób na dobrą pozycję w Google to po prostu pisać.

Inne sposoby na zwiększenie odwiedzin na blogu.
Dobrym, ba, powiedziałbym podstawowym sposobem zdobycia zainteresowania i czytelników bloga powinna być twoja obecność na różnego rodzaju forach dyskusyjnych. Kiedy znajdziesz forum (fora) odpowiadające tematyce, o której piszesz, możesz w łatwy sposób nawiązać dobre relacje z forumowiczami. Zobaczysz z czasem, że istnieje masa dyskusji w twojej tematyce, gdzie biorąc udział możesz z głową odsyłać forumowiczów na łamy twojego bloga. Oczywiście podkreślam mocno – ten proces musi odbywać się z głową ! Niewłaściwe jego pojmowanie grozi zbudowaniem złego wizerunku nachalnego spamera, który upierdliwie kieruje innych na twoje strony. Kiedy wykarzesz się merytoryczną dobrej jakości wiedzą, forumowicze chętnie będą czytac co masz do powiedzenia na blogu. Pamiętaj ! Najpierw niech cię poznają, później dopiero odsyłaj na swój blog, nigdy od razu !

Czy kręcić filmy na blog.
I tak i nie. Jeśli nie czujesz bluesa, jeśli czujesz się niepewnie przed kamerą – nie rób tego, nie kręć filmów. Dla mnie publikowanie filmów to niezwykły fun, podczas kręcenia video myśli płyną swobodnie. Przyznam szczerze, że uzewnętrznienie swoich myśli na filmie jest dla mnie o wiele łatwiejsze, bardziej swobodnie mi to idzie aniżeli pisanie tekstu. Jeśli nie czujesz się przed kamerą swobodnie, nie kręć. Może przyjdzie na to czas później. Wielu internetowych ekspertów twierdzi jednak, że video ma o wiele większą moc niż tekst. Dlatego idealnym (chyba) rozwiązaniem jest tekst + film.

Dobrym sposobem na zaistnienie w sieci jest komentowanie innych blogerów, pod ich wpisami. Niejednokrotnie sam gdy widzę dobry komentarz, klikam na czyjś avatar by dowiedzieć się czegoś bliżej o komentatorze. Bardzo często wpisuję imię i nazwisko komentującego w Google trafiając na jego blog.

Powyższe „sposoby” są jednymi z wielu. Tak naprawdę należy pisać i pisać. Dawać wartościowe informacje, wystrzegać się jak ognia błędów ortograficznych i zachować poprawny styl językowy. Czytelnicy sami cię znajdą, jeśli tylko blog będzie prowadzony systematycznie i z głową. Nie ma nic gorszego gdy trafiam na blog nieaktywny, na którym widnieje ostatni wpis z przed pół roku. Blog pełni exhibicjonistyczną rolę twojego pokładowego dziennika i musi byc zaplanowany na długi czas.

Źródło obrazka: http://i.pinger.pl

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)