Być solidnym – czy to przeżytek ?

Podstawy Wolności Dick De Vos, AmwayNa tym blogu pojawiło się kilka wpisów zainspirowanych treścią książek, które czytam. Pora na następny.

Podstawy wolności. Wartości decydujące o sukcesie jednostek i społeczeństw” – autorstwa Dick’a DeVos’a. Jeden z rozdziałów porusza wydawało by się przestarzały temat – solidność. Solidność jako jedna z wartości, której dzisiaj, wyraźnie to widać, coraz bardziej brakuje.

Czy można mówić o solidności w biznesie ? Czy można mówić o solidności w rodzinie ? Czy przypadkiem zaniedbanie przestrzegania tej wartości nie niesie za sobą bankrutujących firm i rozpadających się rodzin ? Przeanalizujmy …

Potęga gospodarcza Stanów Zjednoczonych polega na swobodnie rozwijającym się biznesie. Przedsiębiorczość, która sama reguluje swoje być albo nie być na rynku. Bez zbędnych regulacji ze strony rządu. Kiedy Stany Zjednoczone rozkwitały gospodarczo po II wojnie światowej, w biznesie amerykańskim słowo wypowiedziane było równe słowu pisanemu. Zatem umowa ustna równała się umowie pisemnej. Skazą na honorze było niedotrzymanie warunków ustnego dogadania się oddziałujących ze sobą przedsiębiorców.

Czy tak jest dzisiaj tego nie wiem. Wiem, natomiast ze swojego podwórka, że w polskim biznesie tak nie jest. Odkąd przyglądam się różnej maści przedsiębiorcom polskim odnoszę zgoła odmienne wrażenie. Wrażenie, które wydaje się być pewną schedą po czasach zamierzchłych, swojego rodzaju wschodnio – komunistyczny sposób myślenia.

Panuje przekonanie, pewien nawet rzekłbym klimat biznesowy: im bardziej wyrucham (przepraszam lecz tylko to słowo obrazuje sedno myśli) mojego kontrahenta tym jestem lepszy w tym co robię. Nie płacę faktur wierzycielom, to dopiero ze mnie bignesmen.

Mam kolegę prowadzącego agencję reklamową. Kiedy mi opowiedział przy piwku co się dzieje pomiędzy biznesmenami, włos się na głowie jeży. Kolega mój ma jednego kontrahenta, który wisi mu ileś tam niezapłaconych faktur. Okazało się po wielu telefonach, że gość kasę ma, tyle tylko, że dostał dofinansowanie z funduszy unijnych i trzymając kasę na lokatach czeka, aż kurs Euro pójdzie w górę (FAAK)

Dłużnik do wierzyciela:Zapłacę panu te faktury, ale poczeka pan jeszcze 2 tygodnie bo kurs Euro słaby, rozumie pan ?
Wierzyciel, mój kolega:Słucham ?!!! a co mnie kurs Euro obchodzi !? Płać pan i to natychmiast

Tak to się robi dzisiaj interesy. Przykładów można mnożyć. Odnoszę wrażenie, że gros kapitału w polskim biznesie to są niezapłacone wierzytelności. Jedno jest tylko „ale” – za takie „pieniądze” ani chleba nie da się kupić ani samochodu zatankować.

Wyobraź sobie sytuację: tankujesz na stacji i pani w kasie mówisz:
– „proszę pani, firma X jest mi winna 200 zł, tutaj mam wystawioną dla nich fakturę, proszę mi przyjąć jako zapłatę za tankowanie” – niedorzecznie, nieprawdaż ?!

Solidność w rodzinie.
Dwoje osób, przysięga sobie wierność i miłość. Na dobre i na złe. Niestety w wielu znanych mi przypadkach, przy pierwszych tarapatach małżeństwo się rozpada. Zaczyna się wytykanie palcami. „Bo ten mój stary to pije”, „bo ta moja stara to nic nie rozumie”

Czy ktoś powiedział, że małżeństwo to sielanka ?! Czy ktoś powiedział, że nie będzie problemów ?! Dwoje ludzi ma dwa mózgi chyba po to, żeby usiąść i wymyślić rozwiązanie. Wszak co dwie głowy to nie jedna.

Solidność w biznesie mlm.
Uuu, tutaj dotknę wielu i samego siebie też, gdy zrobię retrospekcję. Niestety biznes mlm mili Czytelnicy to nie jest samograj. Tutaj trzeba najpierw z siebie dać, aby móc czegoś oczekiwać w zamian. Niestety wielu mlm-owców tak tego nie widzi.

Widzi przedsięwzięcie jako swojego rodzaju Eldorado. Nic tylko się zapisać i czekać, aż manna spadnie z nieba. Książka ?! A po co czytać książki, mało to ja książek przeczytałem w szkole ? Szkolenie, a po jasnego gwinta ! I jeszcze płacić za nie trzeba. Jak zarobię, to zapłacę za szkolenie i pojadę się uczyć. Prezentacja produktowa ? A po co, sponsor za mnie zrobi.

„Kominku mój jak mnie ogrzejesz to dorzucę ci drewna” Nie tędy droga i nie ta kolejność.

Jak robić mlm, tego nie wysysa się z mlekiem matki, tego trzeba się nauczyć. Musisz być solidnym sam dla siebie. Kiedy przejmiesz zobowiązania, wprowadzisz plan działania, krok po kroku będziesz go wytrwale realizować – wtedy można mówić o solidności. Proponuję być bardziej świadomym tego pojęcia, wdrożyć je w życie codzienne. Najlepiej mieć pretensje o niepowodzenia do całego świata. Niestety, jak niedawno pisałem: wskazujesz na kogoś palcem, trzy pozostałe wskazują na ciebie.

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)

  • http://www.mitura.net Piotr Mitura

    Ha! Płacenie zaległa fakturą za tankowanie świetny pomysł, mogłoby się zrobić przeuroczo wesoło na stacji… 😀
    Solidność w każdej dziedzinie wymaga wytrwałości i zaangażowania. A w bardzo wielu dziedzinach także wiedzy. A wiedzę skądś czerpać trzeba! Tu autor ma całkowitą rację. Książka jest źródłem odpowiednim. Z resztą pisałem o tym niedawno, pozwolisz Wojtku że link zostawię: http://www.mitura.net/2011/05/11/klucze-do-zycia/
    Czytanie, nawet jeśli to zajęcie dla Ciebie do bani, może okazać się bardzo przyjemne. Gdy nagle znudzony przewracaniem gałek ocznych w te i z powrotem znajdujesz wyjaśnienie nurtującej Cię sprawy. Np czytasz że to wspaniale że twoje 15 miesięczne dziecko non stop łazi po schodach. W górę i w dół, jak nakręcone. Nagle przestajesz się zastanawiać czy mu lekko odbiło, a jesteś szczęśliwym rodzicem bo wiesz że dziecko dobrze się rozwija. To jeden z przykładów, których można by mnożyć wiele.
    P.S. poza ogólnie dobroczynnym wpływem czytania trzeba zwrócić uwagę na autora o którym Wojtek napisał. Nie będę zachwalał, sami sprawdźcie jak i co on pisze!!

  • http://michalstrzelec.pl/ Michał

    Z tymi fakturami, to niestety szara rzeczywistość.
    Wiele firm przez to upadło i pewnie jeszcze wiele upadnie, a podatki i ubezpieczenia niestety trzeba płacić, o wynagrodzeniu dla pracowników nie wspomnę .
    Są niestety ludzie , którzy mają wszystko gdzieś i niczym i nikim się nie przejmują.
    Oby było ich coraz mniej , a nie więcej.
    Pozdrawiam Wojtku 😉

  • http://www.akademiamechatroniki.pl/blog Rysiek

    Fascynujaca ksiazka, z checia przeczytam
    bardzo Panu dziekuje, to jest temat ktory mnie fascynuje

    to ciekawe kiedy u wiekszosci ludzi pojawia sie solidnosc, co jest wczesniej?
    Gdzie Pan kupil ta ksiazke?

    Pozdrawiam
    Ryszard

  • admin

    @Ryszard: Nie wiem czy da się kupić gdzieś tę książkę. Nakład chyba dawno się rozszedł, pozostaje Allegro.

  • Pingback: Po co cci jest potrzebny mentor?()