Życie jak paczka papierosów ?

Powszechnym i stale podnoszonym w mediach jest zagrożenie brakiem środków do zycia, po przejsciu na emeryturę dzisiejszych 30 latków.

Kiedy, o ile dobrze pamiętam, w 2004 roku współdzieliłem z Rodakami radość w związku z wejściem Polski do Unii Europejskiej, przeczytałem dane dotyczące demografii w państwach wspólnoty. Liczby nie napawały nadzieją i nie sądzę by do dnia dzisiejszego nastapiły w tej materii jakieś drastyczne zmiany. Jeśli już to na naszą niekorzyść.

Dane wskazują jednoznacznie: dzisiaj na jednego emeryta w Unii Europejskiej pracuje 7 osób (2004 rok). Kiedy dzisiejsi 30 latkowie będą przechodzić na emerytury za lat 30, na jednego emeryta będzie pracowało 3 moze 4 osoby. W tym miejscu, gdybym miał możliwość wykrzyczenia następnego zdania zrobiłbym to! Posłuchaj uważnie – to jest o połowę mniej !!! Połowa mniej osób, niźli dzisiaj będzie zasilała kieszenie emerytów za 30 lat, kiedy to wlasnie ty i ja nimi będziemy.

Nie potrzeba zbyt skomplikowanych wywodów logicznych żeby móc zrobić predykcję wysokości emerytury. W jednym z artykułów prasowych powiedziano jasno: dzisiejsi 30-latkowie zarabiający 2000 zł netto mogą spodziewać się emerytury w wysokości około 400 zł. No rewelacja ! Hurra ! Za 400 zł + 400 zł twojej żony, o ile jeszcze będzie żyła (hehe) opłać „styl życia” emeryta.

Najlepsze jest z tego wszystkiego podejście do zagadnienia dużej części moich rówieśników. Wydaje się, że kompletnie to do nich nie dociera. Reakcje na tego typu wiadomości przyjmują formy:
1) A co mnie obchodzi co będzie jak będę miał 65 lat, pewnie i tak nie dożyję. Zapytuję: a co jak dożyjesz ?
2) Na pewno do tej pory coś rząd zrobi, żeby zapobiec tej sytuacji. Zapytuję: a co jak nie zrobi ?
3) Teraz mam dzieci i na nie łożę, to one jak będę stary będą pomagać mi. Zapytuję: a co będzie jak nie będą pomagać ? Różne są koleje losu.

Takie podejście kojarzy się niezbicie z podejściem nałogowego palacza papierosów. Otwierając kolejną paczkę papierosów, włazi na niego czarny jak smoła napis: „PALENIE ZABIJA”, „PALENIE POWODUJE RAKA”, „PALENIE POWODUJE BEZPŁODNOŚĆ” itp.
Lecz co tam – myśli sobie przeciętny palacz. Mnie to nie dotyczy. To inni chorują, to innym palenie szkodzi. Mi nic nie będzie.

Można i tak podchodzić do kwestii emerytury, można liczyć na rząd, na dzieci i można się … przeliczyć, czego konsekwencją będzie klepanie biedy, upokorzenie i ubóstwo do końca żywota. Daleko mi od uprawiania czarnowidztwa, życie jednak płynie szybciej niż się wydaje.

Można by rzec: „MLM albo bieda na emeryturze – wybór należy do ciebie”, wszak prowadzenie własnej firmy w oparciu o model wielopoziomowego marketingu jest najlepszym sposobem na zapobieżenie opisanym wyżej sytuacjom.

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)