Feedburner, czyli: daj dopalacz na swoją stronę internetową

Podnosić Page Rank Google

Jest kilka czynników, jak nie kilkanaście, decydujących o tzw. Page Rank strony czy bloga. Page Rank natomiast w dość szerokim sensie określa popularność strony, co przekłada się na jej pozycję w wynikach wyszukiwania na dane słowa kluczowe. Znaczenie słów kluczowych dla podniesienia pozycji strony jest bardzo istotne, a odpowiednie ich dobranie to zagadnienie bardzo szerokie, zajmiemy się tym kiedy indziej.

Co natomiast bezpośrednio przekłada się na indeksowanie strony w wynikach wyszukiwania Google ? Nie jest to na pewno czynnik jedyny i jest nim ruch na danej stronie. Zasada jest prosta: im więcej odwiedzających daną stronę lub podstronę tym strona ta jest dla wujka Google bardziej wartościowa i wyżej indeksowana.

Prawidło handlu a ruch na stronie

Starożytni handlowcy mawiali, co potwierdzone zostało przez Amerykanów naukowymi badaniami: koszt dotarcia do nowego klienta jest prawie 10 razy większy niźli koszt zatrzymania stałego klienta i obsługiwania go przez długi czas.

Podobnie, logicznie nasuwa się teza, iż wysiłek i koszt zdobycia nowych czytelników strony czy (w szczególności) bloga może wymagać o wiele więcej niż ten, który doprowadzi do tego, że czytelnika zatrzymasz przy sobie. Ponieważ homo sapiens tak działa, że lubi się dzielić z otoczeniem rzeczami i treściami dobrymi, masz jak w banku zapewnione, że puści farbę o tobie dalej i będzie generować ruch do ciebie ze strony nowych czytelników – tzw. unikalnych odwiedzających (chyba tak to się nazywa).

Newsletter

Jednym ze sposobów na zatrzymanie przy sobie czytelnika jest wysyłanie newslettera z autorespondera. Newsletter może być wysyłany cyklicznie, np. raz na miesiąc albo incydentalnie (nieregularnie). Internauci, którzy znają daną stronę lub danego bloga i chcą być z treścią tej strony na bieżąco, chętnie zapisują się na newslettery. W mojej ocenie jednak, newsletter nie powinien być informacją o każdej nowej treści na blogu. Raczej powinien zawierać przekaz albo podsumowujący aktywność w czasie – np. newslettery comiesięczne, albo przekaz treści, której na blogu wogóle nie ma i nie będzie – np. newslettery kierowane tylko do obecnych czytelników, newslettery w postaci ankiet.

Fanpage na Facebooku

Podobnie jak newsletter, dobrym kanałem propagacji treści i zatrzymywania przy sobie czytelnika może być fanpage na facebooku.

Uważam wręcz, że przy dzisiejszym kształcie Social Media trudno jest mówić o zdrowym marketingowo funkcjonowaniu strony lub bloga bez fanpejdża. Jest to po prostu niemożliwe. Przewagą fanpage nad newsletterem jest na pewno rosnąca lawinowo liczba internautów będących online na facebooku niemalże cały czas. Dzieje się to na pewno za zasługą smartfonyzacji, dzięki smartfonom 18% facebookowców (a jest nim co 3-ci mieszkaniec cywilizowanego globu) przegląda swój wall zanim wstanie z łóżka.

Cóż za czasów dożyliśmy – poranne sikanie już nie jest pierwszą czynnością po przebudzeniu, jest nią przejrzenie streamu treści na facebooku ! 🙂

Feedburner

A co kiedy chcesz by każdy Twój czytelnik był powiadamiany o każdym nowym wpisie na blogu ? Proste – użyj Feedburnera ! Feedburner rzecz jasna nie służy tylko do subskrypcji treści publikowanej w internecie. Jest to bardzo zaawansowane narzędzie od Google umożliwiające śledzenie statystyk odwiedzin. Sam przez długi czas nie zwracałem uwagi na Feedburnera, dzisiaj już wiem dlaczego: jest to narzędzie dla (na pewno) bardziej zaawansowanych blogerów.

Odstręczającym dla początkujących może być fakt stosunkowo małej ilości informacji w polskim internecie na temat zastosowania i konfiguracji Feedburnera, czym zajmiemy się w następnym artykule.

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)