Nie tędy droga – spróbuj F.O.R.M.-y

Jak z bata strzelił rok cały od momentu, gdy z dwoma Panami: Maciejem Maciejewskim i Piotrem Wajszczakiem rozmawialiśmy o normalności w mlm. Dzisiaj, kiedy piszę ten tekst, wiem, że temat będzie jak bumerang powracał. Czy co rok ? Być może być, może częściej. Okazuje się bowiem, że o normalności w mlm prawić można długo i wydaje się, że ten temat jest nigdy nie wyczerpany do końca.

Kilka dni wstecz rozpocząłem dość poważne rozmowy z nowym kandydatem na partnera biznesowego. Ów kandydat i mam nadzieję, że do współpracy między nami dojdzie, okazał się bardzo sympatycznym gościem podchodzącym wyjątkowo strategicznie do budowania biznesu mlm.

W jednej z rozmów opowiadał jak trafił kiedyś tam na spotkanie rekrutacyjne związane z biznesem Amway i ubolewam nad tym bardzo, bo był to przykład ksiązkowy na to, jak nie należy takich spotkań prowadzić. Kiedy ów kolega (a jak będzie chciał to się w komentarzu ujawni) usiadł z umówioną panią przy kawie w restauracji z miejsca padło stanowcze pytanie: „Jakie Pan ma marzenia ?!”

Będąc zdziwiony i nieco zażenowany, bo przyznasz, że opowiadanie o swoich najskrytszych pragnieniach, tym bardziej dopiero co poznanej osobie, do codziennych rzeczy nie należy, interlokutor zaczął mówić co zamierza w swoim życiu zmienić. Niestety, niemalże natychmiast po wyartykułowaniu wypowiedzi spotkał się z sowitą krytyką: „Za małe ma Pan marzenia, proszę pomyśleć nad większymi”

Spotkanie trwało dalej w tajemniczej otoczce rzeczy niezdefiniowanych i zakończyło się jasnym komunikatem mojego znajomego: pokażcie mi konkretnie jak mam zarabiać 10.000 zł miesięcznie, bo tego potrzebuję i zostawcie mi komfort nie wyjawiania tego, co za owe pieniądze sobie kupię.

Taka refleksja mnie zawsze nachodzi, kiedy słyszę o takich akcjach: czy niektórzy zajmujący się biznesem sieciowym do końca zmysły postradali i nie potrafią w normalny sposób porozmawiać z drugim człowiekiem ?

Rozmawiać można o czymkolwiek – pogodzie, polityce, dzieciach, wakacjach. Fantastycznym sposobem na to o czym konwersować, zanim przejdziemy z rozmówcą do tłumaczenia naszego planu bonusowego, jest tzw reguła F.O.R.M. Skrót ten pochodzi od angielskiego słowa form, a poszczególne litery oznaczają F=Family=Rodzina, O=Occupation=Codzienne zajęcie, R=Recreation=Wypoczynek i M=Money=Pieniądze.

Rozmawiaj zatem o rodzinie, o tym co twój rozmówca robi na codzień – gdzie pracuje i czym się w swojej pracy zajmuje, rozmawiaj o tym jak spędził ostatnie wakacje oraz o finansach.

Finansach – tutaj mamy sedno ! Od finansów do rozmowy skierowanej na współpracę biznesową jest już bardzo blisko. Stosuj regułę F.O.R.M.

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)