Czy tylko do młodych ludzi ?

Przesłanie Roberta Kiyosaki do młodych ludzi

Należy stawiać na młodych, choć sam się starym absolutnie nie czuję. Gdzie tam ! Czterdziestki jeszcze nie przekroczyłem. Ale … jakiś kawałek wiedzy finansowej jest we krwi.

Kiedyś, może za czasów moich rodziców, wcześniej pewnie też tradycją było wnoszenie posagu do związku małżeńskiego. Narzeczeni (czy z własnej woli, czy przymusu 🙂 – zostawmy to im), gdy decydowali się na zawarcie związku małżeńskiego i wspólną drogę – każdy z nich wnosił w ten związek posag.

On wnosił konia i dwie kury, ona – srebrne sztućce i komplet zastawy porcelanowej. Od początku mieli coś własnego, mającego określoną wartość materialną, w posiadaniu. Co dzieję się dzisiaj ?

Kredyt studencki ! Dzisiaj młodzi małżonkowie wnoszą posag w postaci długów. Czy jest to właściwe i rozsądne – tego nie wiem, bo może dzięki tym pieniądzom skończyli studia. Chociaż, kiedy nie było kredytów studenckich ludzie też kończyli uczelnie i radzili sobie bez długów. Z kredytem czy bez, z posagiem czy bez ale … dzisiaj młodzi ludzie startujący w życie w wielu przypadkach nie mają zdefiniowanego do końca co chcą robić. Większość po studiach nie pracuje w swoim zawodzie !

Spróbuj zatem usłyszeć przesłanie Roberta Kiyosaki – załóż własny biznes, już teraz, zanim skończysz studia.

Swoją drogą – ilu dorosłych nie wie co dalej w życiu robić ?

Grzegorz Mankiewicz, mój przyjaciel i doradca biznesowy tak oto wspomina czas kiedy skończył 35 lat:
„Wychodzisz na balkon, palisz papierosa, patrzysz w dal … patrzysz i zadajesz sobie pytanie: no i co dalej ? Mam mieszkanie, jakąś tam pracę, dzieci podchowane ale … co dalej ?”

Brzmi znajomo ?

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)

  • http://piwnik.eu/ Radek Piwnik

    Wielu ludzi przed i po studiach stoi na rozdrożu i do końca nie wie, co ma robić w życiu. Tacy ludzie jak Robert Kiyosaki dają im motywacje i chęć by coś zmienić, myśleć nieszablonowo. Edukacja finansowa jest potrzebna każdemu z nas, dzięki niej człowiek może dostrzec wiele możliwości, których wczsniej nie widział. Kredyt studencki nie musi być traktowany jako coś złego jeśli będzie wykorzystany jako inwestycja na której można jeszcze zarobić tak naprawdę za darmo!!!

  • http://zarabiajacalistamailingowa.pl/ Slawoo

    W Polsce jest za mało wiedzy na ten temat. Dobrze, że teraz ta wiedza jest w zasięgu ręki niemalże każdego.

  • http://www.danielostrzyzek.pl Daniel Ostrzyżek

    Bardzo dobrze, że istnięją tacy ludzie jak Robert Kioysaki. Jednak, gdy chce się osiągnąć sukcesy o których mówi, należy przyswojoną wiedzę wprowadzić OD RAZU w życie, poszerzając tym samym własną strefę komfortu.

    Wiedząc, iż myśl jest energią, doprowadzajmy do siebie pozytywne myśli, odrzucając w dal te destrukcyjne. Ponieważ to co myślisz to robisz, to co robisz stwarza Twoje nawyki, Twoje nawyki kształtują Twój charakter, a Twój charakter, jest Twoim przeznaczeniem. Dlatego nie jest to tylko dla młodych ludzi, lecz dla osób W KAŻDYM WIEKU.

    Pozdrawiam : )

  • http://jurkian.com Rzeźba w drewnie

    I to jest właśnie prawidłowe podejście. Większość ludzi, zanim zorientuje się co tak naprawdę w życiu chce robić, próbuje wielu rzeczy, niekoniecznie związanych z ich zainteresowaniami, często nawet kończą studia, a i tak nie pracują w zawodzie, bo ich to nie kręci. Jeżeli macie możliwość – próbujcie wszystkiego

  • http://lublin-historia.blogspot.com/ Lubelski

    Łatwo powiedzieć, „próbować wszystkiego” – ale skąd na to wszystko wziąć czas? :). Teraz wiedza ogólna nie ma większego znaczenia, liczą się specjaliści. Swój biznes na studiach? Całkiem ciekawy pomysł.

  • admin

    @Lubelski: skąd na to wziąć czas ? Każdy człowiek na tym Padole ma do dyspozycji 24 godziny na dobę. Problem nie tkwi w braku czasu, problem tkwi w nieumiejętności jego zaplanowania.

  • http://pozabankowiec.pl/ lena

    A ja myślę, że problem tkwi w braku motywacji (motywują Nas pieniądze, które coraz trudniej zdobyć!). Większość młodych osób chciałaby otrzymać etat i o nic się nie martwić (po prostu przyjść do pracy, „odsiedzieć” 8 godzin, i wyjść do domu). Są też tacy, którzy próbują przeróżnych biznesów (z mizernym skutkiem, bo nie angażują się w pełni w swoje „zadanie”, skoro jest niedziela to trzeba odpocząć…a najlepiej to jakbym mógł „działać” tylko jeden dzień w tygodniu).