Należy kształcić inny stan umysłu, czyli rozmowa kwalifikacyjna z samym sobą

„Można jednoznacznie stwierdzić, że jedną z przyczyn gospodarczych sukcesów Niemiec jest zdolność do tworzenia nowych firm i kreowania zatrudnienia przez te firmy. Dlaczego przedsiębiorczość w Niemczech tak świetnie się rozwija, a w Polsce cały czas tak bardzo kuleje? Przedsiębiorczość to taki stan umysłu, który powoduje, że człowiek woli założyć własną firmę, niż szukać zatrudnienia na etacie.” – źródło: Prof. Rybiński na forsal.pl


źródło: Flickr
źródło: Flickr

Profesora Krzysztofa Rybińskiego czytam już od dłuższego czasu. Niejednokrotnie mam wrażenie, że jest mu całkiem dobrze znana literatura czytana przeze mnie. Gdy klikniesz w powyższy link i przeczytasz cały artykuł, pewnie dojdziesz do wniosku licującego z moim – Rybiński trafia w sedno sprawy: kształcić inny stan umysłu !

Winien – Ma

Nie wystarczy uczyć przedsiębiorczości, nie wystarczy wykładać rachunkowość i wpajać „winien” – „ma”. Owszem winien-ma stanowi podstawę zrozumienia bilansu finansowego, ale co jest celem ostatecznym ? Czy celem winien-ma jest „dajcie mi pracę bo znam się na winen-ma” ? Czy może celem będzie „umiem posługiwać się winien-ma i tak będę prowadzić swoją firmę by mieć więcej po stronie ma niż winien”

Rozmowa kwalifikacyjna z samym sobą

Zauważ jak odmienny i różny stan umysłu kształci się w przytoczonych wyżej przypadkach. Zauważ na jak różne dwa sposoby znajomość reguły winien-ma może być wykorzystana.

Podstawowe pytanie brzmi: jaki wynik będziesz mieć na rozmowie kwalifikacyjnej z samym sobą ? Jak wypadniesz przed swoim odbiciem, gdy życie brutalnie zacznie weryfikować twoje dążenia versus możliwości twojego portfela. Weryfikacja owa owszem zależy w głównej mierze od ciebie samego, ale podwaliny ma jednak w tym jaki stan umysłu został przez wykształcenie wyzwolony.

Czy to się komuś podoba czy nie, wszystko niezmiennie wraca do „Kwadrantu Kiyosakiego”

Wielu prześmiewców drwi z percepcji świata tego finansisty, uznając go za samozwańczego guru od finansów. Zarzucają mu robienie pieniędzy na edukacji. Niedorzeczne kompletnie, szkoły i uczelnie też zarabiają na edukacji i nie wiem co w tym dziwnego. Wielu z ironią wyraża się o entuzjastach i zwolennikach Kiyosakiego. Historia wskazuje jednak, że wielkie idee czasem bardzo długo były ignorowane i wyśmiewane.

Faktem jednak jest, że gdy spojrzysz na Cashflow Quadrant w kontekście przekazów Rybińskiego i mojego, wszystkie kierunki myślowe prowadzą do jednego, spójnego wniosku: każda z kategorii tj. P, S, B, I to 4 odmienne stany umysłu. Stany te natomiast odzwierciedlają edukację formalną bądź nieformalną, ale zawsze edukację (wykształcenie) ludzi, którzy w danych kwadrantach operują. Im więcej w społeczeństwie „prawostronnych” – z pól B oraz I, tym społeczeństwo bardziej bogate i zasobne. Im więcej jest P – tym więcej bezrobocia i socjalizmu.

Kwadrant S uważam za swoiste wrota ku prawej stronie.

(Temperatura dzisiaj zabójcza: +36 stopni w cieniu i po przeczytaniu tej notki wydaje mi się, że jakaś dziwna składnia się wkradła. Mam nadzieję jednak, że zrozumiesz mój przekaz 🙂 )

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)

  • UJEK STASEK

    TEN W LUSTRZE MI POMÓGŁ, JEŚLI GO POLUBISZ POMOŻE I TOBIE, HEJ

  • http://www.sabatowski.com Kamil Sabatowski

    Kiyosaki również pisze o charakterologicznych cechach u osób reprezentatywnych dla każdego z kwadrantu. Co więcej, pisze że nie ma jednoznacznie jedynego i najlepszego kwadrantu – dla każdego z nas będzie to indywidualnie inne rozwiązanie. Są na świecie milionerzy z kwadrantu P, oraz bankruci z kwadrantu B. Najwięcej będą zarabiały jednostki wybitne, które nieustannie się rozwijają – przywódcy (niekoniecznie naturalni).

    Budując jakikolwiek biznes, należy pamiętać o tym, iż nie każdy chce być dobrze prosperującym B lub I i należy to szczerze uszanować. Dzięki, że mi o tym przypomniałeś – bo empatia to niezwykle ważna rzecz w biznesie.

  • http://mariuszbrzostek.pl Mariusz

    Niestety trudno jest to wytłumaczyć w społeczeństwie, gdzie większość ludzi wychodzi z postawą roszczeniową – mi się należy….
    W szkołach, od samych podstawówek wpajają „jedyną prawidłową drogę” czyli etat…
    Na lekcjach „przedsiębiorczości” uczą jak pisać CV oraz jak przygotowywać się do rozmowy kwalifikacyjnej…
    W telewizorni jeżeli już mowa o bezrobociu to w oparciu o statystyki pup…

    Oczywiście są programy aktywacyjne, są szkolenia, są dotacje- ale wszystko i tak jest, takie jakieś „ukryte”. Za bardzo się o tym nie wspomina… nie wskazuje innych ścieżek….
    W końcu etatowcami się łatwiej rządzi….

  • http://www.cyfropolis.pl Grzegorz

    Myślę, że warto przeczytać książki Kyousakiego. Jest w nich parę ciekawych spostrzeżeń i można zyskać trochę motywacji do działania w biznesie.

  • http://poszukiwanie-pracy.blogspot.com Hewit

    Interesujące podejście do tematu, a dla tradycjonalistów: pytania rozmowa kwalifikacyjna