To jest biznes ! Krytycznie ważne – kieruj wektor działania we właściwą stronę.

Nie będzie to odkrycie Ameryki dla niektórych, ale dla kilku na pewno tak. Słów kilka o prawidłowej postawie lidera rozwijającego swoje przedsięwzięcie w oparciu o model wielopoziomowego marketingu. O postawie jaką winien mieć lider w stosunku do zespołu, szczególnie tych jego członków, którzy niedawno współpracę rozpoczęli.

MLM jako kółko wzajemnej adoracji

Wiele razy zadawałem sobie to pytanie: skąd się bierze pogląd, że organizacje w mlm to raczej zbiorowiska przypominające kółka wzajemnej adoracji, aniżeli organizacje poważnych ludzi, prowadzących poważne interesy.

Jak zwykle – wytrwałość popłaca i szukajcie, a znajdziecie. Odpowiedź przyszła sama.

Niewłaściwe postępowanie lidera

Kiedy lider zaczyna współpracę z nowym kandydatem na biznesmena, bardzo często dzieje się tak, że lidera owego ogarnia bliżej nieokreślona, nagle atakująca choroba, którą nazwałbym syndromem nowej rekomendacji. Syndrom ten jest tym silniejszy i tym trudniejszy do rozpoznania i opanowania im dłużej ów lider nie zasponsorował nikogo nowego. Objawy można by ująć w jednym zdaniu: lider nagle, niczym jak w pomroczności jasnej, zapomina kto tutaj jest dla kogo. Lider odwraca wektor edyfikacji, udaje się mentalnie w niewłaściwym kierunku, wydaje się być w swoistym amoku.

W jakiej drużynie grasz ? W drużynie swojego upline, czy nowo rekomendowanego downline ? Czy nowo rekomendowany jest jajkiem, z którego miała by się wykluć kura znosząca złote jajka ?

Spotkanie prezentacyjne – lider odwozi i przywozi kandydata lub świeżo rekomendowanego.
Kandydat spóźnia się na spotkanie. Telefon. Wychodzi z sali. Szuka go, bo bidula trafić nie może. Przerwa w całodniowej konferencji – na obiadek zabiera i płaci za niego. Dzwoni co drugi dzień, wypytuje o zdrówko. Troszczy się o niego bardziej niż jego własna matka.

Przykładów niewłaściwej postawy można by mnożyć w nieskończoność. Nie tędy droga. Zadać sobie trzeba pytanie: to pies merda ogonem czy ogon merda psem ?! Niestety taka postawa jak powyższa pokazuje to drugie.

Lider gra w drużynie swojego upline. Nie odwrotnie. Krytycznym jest pamiętać o tym. To nowo rekomendowany ma zabiegać o lidera, nie lider o niego. Wtedy cała drużyna funkcjonuje prawidłowo. Wtedy zespół potrafi wykrzesać z siebie prawdziwego ducha. Wtedy i tylko wtedy zacznie działać synergia, gdzie 2 + 2 to nie jest 4, niemożliwe staje się możliwe.

To pies merda ogonem ! – nie odwrotnie.

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)

  • jozek

    A Pane… bo to spotkania trza robić 😀 jak się nie robi spotkań 3 dziennie codziennie to się potem trafia jajko jak ślepej kurze ziarno i mamy patologiczne wychowanie 😀