Randy Gage. Najnowsza książka „MLM w działaniu. Najlepsze praktyki marketingu sieciowego”. Efektu woow brak.


źródło: www.studioemka.com.pl

źródło: www.studioemka.com.pl

Recenzja napisana na prośbę wydawnictwa Studio Emka. Dziękuję za przesłanie egzemplarza recenzenckiego i nagród do konkursu w MLM_Podcast.

Wojtek jest bardzo podekscytowany kiedy dostaje do rąk nowość. Każda nowość wiąże się z nadzieją na pójście o krok do przodu. Każda nowość ma w sobie to tajemnicze „coś”, które może rozwinąć się do dużych rozmiarów albo skurczyć do zera niemalże w mgnieniu oka. Nie inaczej było kiedy dostałem najnowszy tytuł książki Randy Gage – „MLM w działaniu. Najlepsze praktyki marketingu sieciowego” Przez świeży zapach farby drukarskiej przebijała się wielka nadzieja na mocne uderzenie w pozytywnym sensie tego słowa. Czy uderzenie nastąpiło po przeczytaniu ? I tak i nie.

Aczkolwiek książka zawiera szczegółowy, techniczny opis wszystkich czynności jakie trzeba wdrożyć w czyn, by z powodzeniem móc rozwijać swoją działalność gospodarczą w oparciu o model sieciowy, to trudno (naprawdę trudno !) dostrzec w tej publikacji powiew świeżości. Trudno napotkać innowacyjność. Wiem, zgadzam się, ta dziedzina biznesu – network marketing, została już bardzo szczegółowo zdefiniowana i opisana. Podlega nieustannemu procesowi ekspansji i rozwoju od blisko 80 lat i dlatego jest mało prawdopodobne mieć dar do odkrycia czegoś nowatorskiego i rewolucyjnego. Tego „czegoś” co takiego Stępkowskiego walnie jak grom z jasnego nieba w sam czubek łba, stanie on jak wryty na środku pola kapusty i powie „woow, to jest to !” – w tej publikacji nie ma. To nie istnieje – prostymi słowami ujmując. Nothing. Zero. Null.

Książka, nad czym ubolewam, wydaje się być powieleniem (nie kojarzyć z plagiatem) opisanych w wielu publikacjach wcześniej zasad i technik. Co prawda – autor próbuje być innowacyjnym i wprowadza swoją nomenklaturę przyporządkowując nowe definicje poszczególnym prawidłom i technikom, ale niestety taki zabieg nic nowego nie wnosi. To samo tylko nazwane inaczej. Czuję – prosto rzecz ujmując, że Gage zmaga się z próbą wynalezienia koła od nowa. Pokazuje jedynie schemat pracy w swoim zespole nie wychodząc przed szereg innych graczy w tej dziedzinie. Jeszcze raz podkreślam – nie są to moje zarzuty czy pretensje a jedynie sygnalizuję fakt, iż za geniusza – owszem, można się uważać, ale nie jest to jednoznaczne z byciem nim.

Onegdaj publikując swoją autorską metodę zawierania nowych znajomości biznesowych – 7Plus3 udostępniłem – może się mylę – po raz pierwszy w ojczystym języku swoisty algorytm postępowania w tej materii. Randy Gage w pewnym przedziale akapitów książki też wprowadza swoją metodę. Pół litra wódki stawiam. Tutaj jest innowacyjny ! Metoda ta kieruje się kontekstem: „słyszałem, że ten przedsiębiorca u którego jesteś zatrudniony jest wyśmienitym pracodawcą”

Zapytasz – o co chodzi ? Otóż kiedy chcesz rozbudowywać swoją listę znajomych i w konkretnej życiowej sytuacji miło się z daną osobą rozmawia, wiele osób będąc w danym punkcie interakcji napotyka mur. Ściana. Jak zmienić kierunek rozmowy prowadzonej ze sprzedawcą w sklepie dotyczącej telewizora, który chcesz kupić na kierunek zmierzający do perypetii finansowych dotyczących portfela i finansów interlokutora ? Jak zacząć z nim rozmawiać o jego pieniądzach ? Właśnie, to jest to ! – werbalizując powyższy kontekst: „słyszałem, że ten przedsiębiorca u którego jesteś zatrudniony jest wyśmienitym pracodawcą” Jeśli twój rozmówca jest zadowolony ze swoich zarobków potwierdzi, jeśli nie jest zadowolony – zaprzeczy. W mgnieniu oka otwierają się drzwi do kontynuowania obranego kierunku konwersacji. Gwarantuję – większość dialogistów zaprzeczy.

W końcowych rozdziałach totalna porażka panie Randy ! Kiedy w książce autor zachęca to wpisania się na jego listę mailingową (http://www.networkmarketingtimes.com) i lista nie działa to ja nie wiem o co chodzi. Po co o tym autor pisze. W jakim celu takie zachowanie czytelnika animuje skoro system autorespondera nie działa ?!

źródło: networkmarketingtimes.com

źródło: networkmarketingtimes.com

źródło: networkmarketingtimes.com

źródło: networkmarketingtimes.com

Dochodząc do clue – „MLM w działaniu. Najlepsze praktyki marketingu sieciowego” subiektywnie nie jest pozycją typu „must have” i pewnie jeśli ją przeczytasz dojdziesz do podobnych wrażeń jak ja. Z drugiej strony jestem pewien, że możesz mieć odmienne zdanie. Może ty znajdziesz swoje „woow” ? Przeczytaj i podziel się w komentarzu swoimi odczuciami. Zachęcam i czekam.

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)

Otagowany , , , .Dodaj do zakładek permalink.