Wojtek lubi wygodne życie. Bison bonasus od Marka Moi i spółki.

Bizon "Wojtek"
Bizon „Wojtek”

Spotkałem tego starca kilka lat temu przy małej puszczańskiej wiosce. Miałem szczęście – pozwolił mi sfotografować swoje sfatygowane dzikim życiem rogi. Odpoczywał w sadzie sołtysa, pogryzając soczyste jabłka. Miejscowi nazywali go „Wojtek”

Nieraz blokował jedyną drogę we wsi, ale był przyjazny, a na wiosnę zawsze wracał do Puszczy. Ostatniej zimy wypatrzyłem go w dużym stadzie wygryzającym rzepak spod śniegu – Wojtek lubi wygodne życie.



Tymi słowami Krzysztof Onikijuk, autor ponad 100 zdjęć największych zwierząt w Europie, opisuje jednego z mieszkańców Puszczy Białowieskiej. Nazwanie prac przedstawionych w albumie pospolicie zdjęciami stanowi jednak duże nadużycie i daleko idące niedocenienie autora. Są to bowiem wysokich lotów fotograficzne arcydzieła, uchwycone „ulotne chwile, ulotne jak ulotka, łapię chwile ulotne jak fotka”.

Podróżnik, Pani Elżbieta Dzikowska tak w specjalnie dedykowanym wstępie werbalizuje swoje odczucia na temat albumu: Wiem z własnego doświadczenia, że dobre dzieło może powstać tylko wtedy, gdy jest w nim zawarta emocja twórcy. To ona, poza stroną wizualną, stanowi o przekazie, jaki trafia do oczu, umysłu i serca odbiorcy, tworzy tajemną nić porozumienia. Zatem nie ma sztuki bez przeżycia. Dotyczy to wszystkich dziedzin sztuki, a więc także fotografii.

Oglądając wykonane przez Krzysztofa Onikijuka zdjęcia żubrów a także sóweczek i jarząbków – rezultat niewątpliwie żmudnej pracy, czyhania w zaparte, ale przede wszystkim pasji i przeżycia – zastanawiałam się, czy to jeszcze dokument, czy już sztuka.

Strona główna aplikacji
Strona główna aplikacji

Epickie zdjęcia Krzysztofa dzięki programiście elektronicznego albumu – aplikacji na urządzenia z systemem iOS Markowi Moi zyskały oddech współczesnych, technologicznych czasów. Teraz dzięki Markowi możesz delektować się tym unikalnym kąskiem naszej rodzimej, polskiej przyrody na swoim przenośnym urządzeniu. Doskonale zaprojektowany, dziecinnie intuicyjny interfejs graficzny dopełnia przyjemności wielokrotnego rozkoszowania się chwilami z Puszczą.

„Tatuś chce mi się płakać od tej muzyczki. Jest bardzo piękna ale smutna” – moja córka Paulina.

Szczególne uznanie autorowi aplikacji należy się za dobór podkładu dźwiękowego. Nie wiem Marek skąd wziąłeś ten motyw, ale lepiej trafić nie można było. Słowa mojej córki kiedy oglądaliśmy żubry leżąc sobie na kanapie mówią same za siebie. Czysta rewelacja!

"My tu rządzimy!"
„My tu rządzimy!”

Powolny, grany na fortepianie motyw muzyczny, zdaje się być jednym artystycznym duchem wraz z kolejnymi wyświetlanymi zdjęciami w diaporamie. Głęboko tkwiąca melancholia połączona z przekazem wspaniałości, potęgi i z drugiej strony ulotności uwiecznionych na zdjęciach chwil przepełni cię do szpiku kości. Wejdzie w twój rytm dnia codziennego i będzie grać z tyłu głowy nieustannie, a w wyobraźni będziesz widzieć przesuwające się kolejno fantastyczne zdjęcia kawałka zniewalającej polskiej przyrody.

Kupuj ten album – aplikację natychmiast! Oderwiesz się choć na chwilę od pędu dnia codziennego.

Link do sklepu z aplikacją: Bison Bonasus
Obserwuj Marka Moi na Twitterze: @marekmoi

Pogadajmy o tym na Facebooku! (zaznacz publikację)