Uwaga drastyczne! 30.000 dni i koniec. No może prawie koniec.

30thou
Czy 30.000 zł to dużo pieniędzy? A 30.000 euro? Albo 30.000 dolarów?

Ty odpowiesz, że to dużo pieniędzy, ten gość obok powie – nie dużo. Jeszcze inny powie – 30.000? Tyle to moja żona wydaje na przysłowiowe waciki.

A 30.000 dni to dużo? 82 lata. Szmat czasu. 10.000 dni to 27 lat i prawdopodobnie niemal połowa osób, które to teraz czytają ma już za sobą przeżytych 10.000 dni, średnio stanowiących jedną z trzech części całego życia. Zatem, 30.000 dni czy jak kto woli 82 lata to już jest starość. Aczkolwiek w XXI wieku szeroko pojęta higiena życia ludzi poszła o wiele do przodu, to jednak wiek 82 lata można nazwać wiekiem sędziwym. Czyli takim, gdzie już prawdopodobnie iści się powiedzenie „jak coś boli i strzyka to dobrze, bo znaczy, że jeszcze żyję”.

Warte refleksji, prawda?

Dlatego zapytam: czy nie byłoby dobrym rozwiązaniem policzyć teraz ile lat przeżyłeś? Zaraz po tym – czy nie właściwe byłoby podjęcie decyzji: korzystam z każdego dnia na maksimum. Ustalam priorytety i daję z siebie maksimum w każdym aspekcie mojego życia. W relacji z rodziną, znajomymi – MAX. W sporcie – MAX, nawet tym uprawianym amatorsko dla zdrowia i kondycji. W mojej profesji zarobkowej – MAX, nawet jeśli nie jest to własna działalność tylko praca na etacie. W sferze duchowej – MAX, nawet jak do tej pory nie pracowałem nad tą płaszczyzną życia. Daję z siebie MAX! Bo 30.000 dni minie szybciej niż się wydaje.

Wszak na Facebooku średnio spędzasz około 30 minut dziennie co daje 7 dni rocznie, a na oglądaniu telewizji 4 godziny co dzień – co da 60 dni co rok. Ten czas można spędzić bardziej pożytecznie, nie sądzisz?

Odc. #170: Stań na starcie! [15 minut podcast]

stan_na_starcie

Ile razy, kiedy miałeś podjąć wyzwanie zrobienia czegoś nowego, zastanawiałeś się czy wogóle próbować? Jak często ulegasz pokusie zostania w swojej strefie komfortu i niepodejmowania nowego wyzwania? Czy kiedykolwiek, kiedy nieuzasadniony strach wygrał, doświadczyłeś poczucia żalu i frustracji z powodu nie spróbowania wykonania czegoś?

Miałem tak ostatnio podczas zawodów sportowych, ale całe szczęście ciekawość przeżycia nowego doświadczenia wzięła górę. I wiesz co? To doświadczenie można ekstrapolować na inne obszary życia, co jest fantastyczne. Posłuchaj!

W odcinku udział wzięli:
– Wojciech Stępkowski – twitter: @stepkowski
– Piotr Mitura – twitter: @piotrekmitura

Zapraszamy do posłuchania (czas: 00:15:48) Komentarze mile widziane, wręcz pożądane.
Stay tuned !

Subskrybuj w iTunes |  Subskrybuj 15 min. w RSS | Download

(Gdyby nie uruchomił się player poniżej odśwież stronę, albo zrestartuj przeglądarkę. Gdyby to nie pomogło – ściągnij podcast na dysk i słuchaj w jakości Hi – Fi)

Twoja wolność w niebezpieczeństwie! Nawet nie wiesz kiedy.

źródło: Flickr, user: fedewild
źródło: Flickr, user: fedewild

Proszę, przyjmij moje przesłanie właściwie. Ten tekst nie jest kierowany do żadnej z opcji politycznych w Polsce. Jest, po pierwsze, streszczeniem części wykładu Rona Balla wygłoszonego na Yager Free Enterprise Celebration 2015, jesienią ubiegłego roku, w Ostrawie. Po drugie, co równie ważne, daje pewien drogowskaz na kształtowanie światopoglądu w obliczu dzisiejszych bardzo dynamicznych zmian postaw społeczno – gospodarczych w Polsce i Europie. Kontekst odnosi się do bardzo bolesnych doświadczeń ludzkości minionego stulecia.

ron_ball„Wolność nie jest za darmo”. Motto, które stanowiło główny nurt rzeczonego przemówienia. Temu hasłu w bardzo okrojonym kształcie poświęciliśmy z Piotrem jeden z niedawnych odcinków naszego podkastu. Ron Ball dał 8 konkretnych przesłanek do powstania poważnego zagrożenia twojej wolności. Kiedy zostaną wszystkie spełnione, powinna u każdego zapalić się czerwona lampka i zawyć syrena ostrzegawcza. Ktoś lub grupa ludzi chce zabrać twoją wolność i może to się dziać w stanie, kiedy wcale nie jesteś tego świadom!

Historia lubi się powtarzać, z historii wiele można się nauczyć. Dlatego Ron Ball przytacza osiem faktów, które zrobili naziści aby zatrzymać wolność Niemcom.

Oto one:
1. Zajmowali się ekonomiczną dyktaturą. Podnieśli podatki i wprowadzili państwowe regulacje na rynku prywatnego biznesu. Mieli kontrolę pracy, płacy i kontrolowali ekonomię jako całość.
2. Zaczęli kontrolować edukację w celu kontrolowania umysłów dzieci. Nalegali aby wprowadzono nazistowski program szkolny i tak się stało. Organizowali kluby dla dzieci i nastolatków. Hitler przejął władzę w Niemczech bo zdobył umysły dzieci i nastolatków.
3. Działali przeciwko kościołom. Księżom i pastorom powiedziano aby zostali w kościołach. Zakazany był jakikolwiek sposób praktykowania wiary poza kościołem.
4. Pracowali bardzo mocno nad tym, aby zakazać jakiejkolwiek publicznej debaty i krytyki ustroju nazistowskiego. Jeśli miałeś pogląd polityczny odmienny od hitlerowskiego nurtu, byłeś publicznie zawstydzany, wyśmiewany i upokarzany.
5. Stworzyli kulturę zależności. Chcieli aby wszyscy Niemcy byli na różne sposoby uzależnieni od rządu.
6. Zachęcali producentów filmu żeby pokazywano mocno seks w filmach aby osłabić moralność społeczeństwa.
7. Działali przeciwko autorytetowi rodziny. Organizowali specjalne kluby dla kobiet. W klubach tych był mocny nacisk na permanentną agitację, że pierwszą powinnością kobiety jest lojalność dla kraju, a nie dla swojego męża i rodziny. Mężczyzn zachęcano aby opuścić swoje rodziny i pracować dla kraju, dla III rzeszy.
8. Rozwinęli rządy elit – kilku osób, które były na szczycie władzy. Pracowali bardzo mocno nad społecznym przekonaniem: „My wiemy więcej. Róbcie co my robimy. Jesteśmy mądrzejsi i bardziej inteligentni niż wy”. Brak było pluralizmu.

Nauka z tych ośmiu punktów płynie jedna: kiedykolwiek wokół ciebie, twojego środowiska, kraju, ktokolwiek (lub grupa ludzi, partia polityczna, ugrupowanie biznesowe) będzie usiłował wprowadzać jakiekolwiek zmiany, przeczytaj powyższe zestawienie jeszcze raz. Sto razy przemyśl czy warto dawać mandat zaufania tym, którzy spełniają przytoczone tu wszystkie razem kryteria. Twoja wolność może być zagrożona!

Kilka słów mistrza Rafała Majki o celach

Kilka słów mistrza Rafała Majki o celach. Dwa elementy postawy, które powinny być wpisane w codzienność każdego zwyciężcy:
1. Cały świat może być przeciwko tobie. Podejmij decyzję, że bez względu na wszystko dopniesz swego!
2. Ustal cel, skup się na nim i walcz!
Nic, tylko brać przykład z mistrza.

Rozmowa zwykłych ludzi ze zwykłymi ludźmi, czyli trzy fazy wtajemniczenia.

spotkanie_mlm



Z mojej długookresowej obserwacji wynika niezbicie, iż przedsiębiorcy operujący w modelu wielopoziomowego marketingu przechodzą przez kilka faz – sposobów i postaw przy prowadzeniu rozmów z kandydatami do współpracy.

Faza pierwsza: stanąłem u wrót Nieba! To ja i tylko ja wiem jaka jest słuszna droga kariery biznesowej. Inni to głupki i niewtajemniczeni. „Chodź to pokażę Ci jedyną i słuszną drogę kariery zawodowej”

Przerabiałem to na samym początku. Na szczęście ten etap szybko mija. Wystarczy dwa, trzy miesiące i Wojtek zaczął rozumieć, iż nie tylko on ma jedyną i słuszną rację. Nie tylko on posiada jedyne i słuszne pomysły na rozwiązania biznesowe. Faza ta wydaje się dłużej trwać u przedsiębiorców z temperamentem choleryka (Wojtek do nich należy), wszak to ten typ osobowości cechuje częściowy i nieświadomy brak empatii. Ktoś mądry powiedział, że choleryk powinien przyjąć a priori dwie prawdy. Po pierwsze: Bóg istnieje. Po drugie: to nie on nim jest. Gdy tylko wdroży szczerze te prawidła w swoją codzienność, jego życie jak za dotknięciem Midasa przemieni się w złoty czas pasma sukcesów.

Zatem jeśli stawiasz pierwsze kroki w mlm-ie przejdź jak najszybciej tę fazę, bo tkwienie w niej zbyt długo nie spłodzi nic dobrego. Będziesz nieustannie zdziwiony, że środowisko w którym się obracasz odwraca się od ciebie. Będziesz zdumiony jak podsłuchasz rozmowę najbliższych kumpli:
– Ty, ten Wojtek zanim zaczął zajmować się tym Amwayem to był spoko gość. Teraz nie da się z nim porozmawiać bo on ciągle o jednym.
– No dokładnie, masz rację. Cały czas jak stara kataryna gada to samo, że tylko ten mlm to wyjście jedyne, słuszne i prawda objawiona.

Faza druga: Ja chyba robię coś źle. Tak! Robię wszystko źle! Nie nadaję się do tego, bo nikt nie chce nawiązać ze mną współpracy. Będę pierwszym człowiekiem na ziemi dla którego ten model biznesowy nie zadziała. Ukrzyżujcie mnie, a i tak nic nie osiągnę.

Z autopsji wiem, iż ten rozdział kariery network marketera może trwać długo. Bardzo długo. U mnie powyżej dwunastu miesięcy. Dzisiaj bezceremonialnie mogę powiedzieć, że długość owego ciężkiego okresu ulegnie skróceniu wprost proporcjonalnie do intensywności edukacji przedsiębiorcy. Rozważam w kontekście bardzo wąskim, mianowicie w procesie dydaktycznym zaistniałym podczas konsultacji z biznesowym mentorem. Nauka owa to raczej przejmowanie światopoglądu postaw belfra, a nie sucha teoria czy nawet bardziej zaawansowana praktyka. To coś głębszego, bo partycypujesz w zdarzeniach rzeczywistych. Nabywasz intelekt wprost z autentycznych sytuacji.

Z moim mentorem spędziłem setki godzin na konsultacjach biznesowych w rozmowach telefonicznych. Miałem też okazję przez tysiące kilometrów jazdy samochodem chłonąć zachowania i postawy mojego nauczyciela. Przemieszczaliśmy się od spotkania do spotkania i Wojtek uczył się permanentnie. Ten czas dla mnie to etap dziejowy. Zrozumiałem, że robię wszystko dobrze. Po prostu nieustannie działam. Jak powiedział Piotr Lach (Diamentowy Przedsiębiorca Amway): Zawsze możesz coś zrobić czyniąc krok do przodu w biznesie. Możesz przeczytać książkę, posłuchać wykładu. Możesz pokazać komuś produkt. Zawsze, w każdej chwili jest coś do zrobienia.

Zatem, kiedy tylko masz możliwość przebywaj ze swoim mentorem. Zabiegaj o czas jego. Prawdopodobnie nic za ten czas nie zapłacisz i jeśli tylko wyciągniesz mądre wnioski, bogactwo twoje będzie niebotyczne. Nie tylko zasobność w portfelu, mentalne zapasy także.

Faza trzecia: Odkrycie Ameryki i uosobienie Kolumba. Wiem, znam kurs! Ten biznes to jest rozmowa zwykłych ludzi ze zwykłymi ludźmi. Rozmowa Wojtka z: Piotrem, Mirką, Stanisławem i Beatą. Rozmowa ludzi posiadających pragnienie stanu lepszego od obecnego. Rozmowa ludzi, których nie zadowala obecna sytuacja. Rozmowa ludzi naturalnie dążących do rozwoju. Siądźmy razem przy stole. Wypijmy kawę i herbatę. Cieszmy się pierwszym łykiem wspólnie wypitego piwa. Porozmawiajmy! Obiecuję, że nie będę do niczego namawiać. Obiecuję! Bez względu na to czy będziemy współpracować czy nie dojdzie do kooperacji, nasze codzienne relacje będą takie same jak wczoraj. Ty o wszystkim zadecydujesz co zrobisz dalej. Bo to ty kontrolujesz co uczynisz ze sobą, ale porozmawiajmy prostym językiem, jak dwaj zwykli ludzie. Zwykli ludzie mający zwykłe sprawy do rozwiązania.