Sprzedaż bezpośrednia w Polsce cały czas rośnie!

pssb-logo

W 2015 roku sprzedaż całego sektora sprzedaży bezpośredniej wyniosła 3 mld 1 mln PLN, co stanowi czteroprocentowy wzrost w stosunku do roku 2014. Liczba osób współpracujących z przedsiębiorstwami sprzedaży bezpośredniej wzrosła nieznacznie do 955 tys. Łączna liczba zamówień wyniosła ok. 36 mln, z czego 90% zostało zrealizowanych w sprzedaży indywidualnej, a 10 % w sprzedaży grupowej podczas prezentacji organizowanych na życzenie i w domach konsumentów.

Czytaj dalej TUTAJ: http://news.amway.pl/sprzedaz-bezposrednia-nadal-rosnie/

Liczba zarejestrowanych firm w Polsce rośnie

Jak podaje portal interia.pl liczba zarejestrowanych firm w Polsce rośnie. Dobry sygnał i oby taki stan utrzymał się przez dłuższy czas.



źródło: interia.pl
źródło: interia.pl

wyrejestrowanedzg

Pójdziesz pracować na kolej? Wakat nastawniczego czeka.

źródło: Flickr [Creative Commons License]
źródło: Flickr [Creative Commons License]

Wróćmy do podstaw. Po raz kolejny.


Kwadrant Roberta Kiyosaki tłumaczy niemalże wszystko!

Prowadzę dużo spotkań i prawie na każdym z nich poruszam wątek „Bogatego ojca, biednego ojca” którego integralną częścią jest tzw Cashflow Quadrant, czyli Kwadrant Przepływu Pieniędzy. Kiedy wchodzę, na grunt tych rozważań na początku mojej prelekcji widzę miny znudzone, miny zrzednięte. Znowu to samo.

Tak, przyznaję. Wątek Roberta Kiyosaki jest już wyświechtany do granic możliwości. Z przykrością stwierdzam, że wyświechtali go ci, którzy ani na jotę nie wyłapują głębokiego sensu tego diagramu. Cztery pola narysowane na kartce papieru, czy wyświetlone na rzutniku tłumaczą rzeczywistość otaczającą codziennie każdego człowieka. Tak! Tylko te cztery pola przed oczami i rozumiesz świat, pod warunkiem zagłębenia w rozważaniach i poświęcenia odrobiny czasu na złapanie sensu wykresu jako integralnej całości.

Do meritum. Wiele zjawisk tłumaczy diagram, ale jednym z ważniejszych jest możliwość zrozumienia dzięki niemu dlaczego Ci z „P” nie rozumieją tych z „B” i odwrotnie. Te dwie strony nie mają po prostu płaszczyzny porozumienia. Mentalnie nadają na falach innej częstotliwości. Podam przykład doskonale projektujący rzeczywistość notabene, że często używany podczas prelekcji przez Grzegorza Mankiewicza.

Kwadrant „P” – pracownik

Pracownik kolei, nastawniczy. Dochód netto 1500 polskich złotych na rękę, 25 lat stażu pracy od 7.00 do 15.00 albo nocne zmiany. Stały rytm życia: wstać, umyć się i do pracy. W pracy puszczać pociągi na odpowiednie tory. Onegdaj wajchą, teraz nowocześnie przez naciśnięcie guzika. Tak przez osiem godzin i do domu. Obiad, wiadomości, piwko i spać. Tak codziennie do usranej śmierci. A nie! Przepraszam! Jeszcze dzieci są, chociaż już nastoletnie, ale jeszcze są w domu. W rytm życia codziennego jeszcze wmontowany jest komunikat – mantra wysyłany codziennie około 17.00 w ich kierunku:

– Cześć, co słychać w szkole?
– Dobrze.
Koniec komunikatu.

Kwadrant „B” – właściciel dużego biznesu

Przedsiębiorca. Właściciel dużego biznesu, stan zatrudnienia w jego firmie to blisko 600 osób. Dziesięć oddziałów krajowych, w dziesięciu najsilniejszych gospodarczo krajach świata. Nieustanne podróże w interesach, ciągle nowe wyzwania. I ten dopinany najważniejszy kontrakt na dostawę wielkiego pakietu usług dla rządu USA. Wypoczynek kilka razy w roku w najlepszych kurortach, łącznie z Peter Island. Kilka domów, własnych – nie na kredyt, o powierzchni powyżej 500 metrów kwadratowych każdy. Szczęśliwa rodzina i dwójka nastoletnich dzieci, które nieustannie poznają tajniki prowadzonego przez przedsiębiorcę biznesu. Przecież za kilkanaście lat zaczną przejmować schedę i będą dalej rozwijać koncept biznesowy zaczęty przez ojca. Żona – tryskająca energią kobieta, z burzą pomysłów na wciąż upiększane przydomowe ogrody. No i ekskluzywne SPA, co najmniej raz w tygodniu.

Uwaga, werble!

Teraz wyobraź sobie sytuację w której ten z kwadrantu „P” spotyka się z tym z kwadrantu „B” i mówi:

„Chodź do mnie pracować na kolej. Będziesz nastawniczym”

Brzmi absurdalnie? Tak! A często w życiu tak nie jest, że rozmawiasz z wieloletnim etatowcem wykładając mu możliwości jakie niesie posiadanie własnej firmy w modelu wielopoziomowym i interlokutor ani na jotę nie czai w jakim języku ty do niego rozmawiasz?

Należy kształcić inny stan umysłu, czyli rozmowa kwalifikacyjna z samym sobą

„Można jednoznacznie stwierdzić, że jedną z przyczyn gospodarczych sukcesów Niemiec jest zdolność do tworzenia nowych firm i kreowania zatrudnienia przez te firmy. Dlaczego przedsiębiorczość w Niemczech tak świetnie się rozwija, a w Polsce cały czas tak bardzo kuleje? Przedsiębiorczość to taki stan umysłu, który powoduje, że człowiek woli założyć własną firmę, niż szukać zatrudnienia na etacie.” – źródło: Prof. Rybiński na forsal.pl

Czytaj dalej Należy kształcić inny stan umysłu, czyli rozmowa kwalifikacyjna z samym sobą