Celowe pomylenie pojęć ?

Zaraz, zaraz coś mi tu nie gra. Dlaczego w Polsce elementy ubezpieczenia społecznego nazywa się ładnie „składkami” ? Dla mnie składka jest wtedy gdy dobrowolnie daję pieniądze na jakiś cel. Jesteśmy natomiast zmuszani do płacenia regularnie co miesiąc. Więc nazwijmy rzeczy po imieniu, tak jak to robi Janusz Korwin – Mikke – jest to po prostu przymusowa „składka”.
Niedawno wpadła mi w ręce gazetka ZUS dla interesantów. Leży sobie przy okienku i każdy petent może sobie ją wziąć. Sam tytuł, niby oczywisty, a jednak podchwytliwy – „ZUS DLA CIEBIE” … i od razu nasuwa się pytanie: kto tu jest dla kogo ?! Czy gdyby nie wpłaty Polaków, ZUS mógłby funkcjonować ? – można zapytać równie dobrze: Czy sklep X istniałby, gdyby ludzie w nim nie kupowali ? Odpowiedź nasuwa się sama. Drugą rzeczą jest podtytuł gazetki: „Magazyn dla klientów ZUS” – KLIENTEM jestem wtedy gdy ja decyduję gdzie i kiedy wydaję pieniądze. NIEWOLNIKIEM jestem gdy ktoś mi je na siłę zabiera. Fakt – systemy ubezpieczeń społecznych na całym świecie nie funkcjonują dobrze, demografia odgrywa tutaj pierwszoplanową rolę, przynajmniej ja to tak widzę. Ale … gdyby tak stworzyć np. vouchery zdrowotne i dać obywatelowi możliwość wyboru u którego medyka wyda swoje pieniądze, nie byłoby lepiej ? Obywatel przynajmniej czułby, że swoje pieniądze wydaje tam gdzie on chce. Nie gdzie chcą instytucje. Warte przemyślenia.

Kryteria dobrego MLM cz.1

Ofert firm MLM jest coraz więcej i mało tego – każda nowa firma MLM szczyci się tym, że oni są lepsi od tego starego MLM o coś tam. „My jesteśmy tacy jak A ale lepsi bo …” i tak się przecigaja jedni z drugimi. Ludzie przygladając się, bardzo często kandydaci zainteresowani nawiązaniem współpracy, przyglądają się temu chaosowi i nic dziwnego – tracą orientację. W tym poście spróbuję szybko przedstawić podstawowe kryteria dobrego MLM.

1) Wieloletnia dzialalność. Wszyscy wiemy, że w dzisiejszych realiach rynkowych trudno jest przetrwać pierwsze 5 lat działalnosci, 10 lat na rynku to już nie lada osiągnięcie. Jak mawiali nasi dziadkowie: ilość popełnionych błędów daje doświadczenie, a wyciąganie wniosków z tych błędów daje mądrość. Zatem należy nawiązywać współpracę z firmami które niejedno przeszły,najlepiej takimi, których właścicielami jest już drugie lub trzecie pokolenie. Istotą rzeczy jest przejąć doświadczenie od dziadków i tchnąć w nie ducha młodości i realia obecnych czasów. Próżne, wg mnie, jest promowanie typu „jesteśmy młodym dynamicznym zespołem” – młodym znaczy mało doświadczonym, dynamicznym – znaczy idącym ostro do przodu ale z niebezpieczeństwem przypieprzenia z impetem w drzewo. Ta zasada, w mojej ocenie, nie ima się tylko branży MLM, lecz także każdej współpracy na rynku.

2) Działanie zgodne z przepisami prawa zarówno lokalnego jak i UE. Bardzo dużo MLM działa na granicy prawa. Będąc MLM-owcem od 1997 roku, związanym cały czas z jedną tylko firmą, miałem okazję być zapraszany na różne prezentacje. Co tam sie dzieje ! W rozmowie z jednym z przedsiębiorców związanym z firmą o nazwie dwuliterowej, zapytawszy go czy ma zarejestrowaną działalność gospodarczą, uzyskałem odpowiedź, że nie. Nadmienię, ze ów kolega chwalił się bardzo osiągnięciem ostatniego poziomu w tabeli premii tamtejże firmy, również jakimiś tam dochodami. Proszę mi wybaczyc cynizm w stwierdzeniu „jakimiś tam”, lecz na ostatnim poziomie tabeli zarobki sięgające ledwo co 2000 zł miesięcznie to trochę śmiech na sali. Chwalił się, że doszedł do tego poziomu w niecały rok. Cóż, wolny wybór. Lepiej jest chyba popracować 5 lat i mieć powyżej 10.000 zl miesięcznie niż po niecałym roku ledwie 2000. Wszak za 2000 zł trudno utrzymać rodzinę. Wracając do rejestracji działalnosci gospodarczej. Ów kolega powiedział mi, że u niego w grupie stosuje się taki oto mechanizm: starter biznesowy kosztuje 100 zł. Jego bonus wynosi powiedzmy 1000 zł za dany miesiąc. Firma MLM, z którą on współpracuje, nie moze wypłacić mu bonusu ponieważ nie ma on rejestracji działalności gospodarczej. Jego bonus wypłacany jest więc … uwaga …. werble …. – w starterach ! Czyli dostaje od firmy 100 starterów, o wartości 100 zł każdy. Lecz, żeby zamienić te startery na gotówkę, za którą kupi chleb lub zatankuje samochód, musi on zasponsorować 100 osób w następnym miesiącu – inaczej piniendzy ni ma ! Nie wiem kto tam ten sposób wymyślił, czy firma, czy jego liderzy. Nie jest to istotne ! Faktem jest jedno – jeśli chcesz zarabiać w Polsce legalnie pieniądze jako samozatrudniony musisz mieć zarejestrowaną dzialalność. Każde inne działanie narusza prawo. Koniec i kropka.
To be continued …

Siła w zjednoczeniu

Około 2 lat temu dostałem maila z propozycją, oraz prośbą o wysłanie go dalej. Chodziło mniej więcej o to, żeby nie tankować paliwa na stacjach 2 największych koncernów w Polsce. Więc, gdyby nagle np. milion Polaków przestało tankować na największym koncernie X, ten musiałby obniżyć ceny, a za nim kolejne, mniejsze stacje. Taka jest siła w zjednoczeniu konsumentów. Czy nie można by raz w historii się zjednoczyć ? Gdyby tak wszyscy przedsiębiorcy, płacący „składki” (czyli haracz), zjednoczyli się i nagle przestali płacić ? Jaka byłaby tego konsekwencja ? Pewna instytucja musiałaby (!) obniżyć składki, nie posadziliby przecież do więzienia wszystkich, nieprawdaż ? Oczywiście, takie zjednoczenie nie dotyczy ludzi pracujących na posadach, wszak pracownik zanim dostanie swoje pieniądze, ma już obcięte „należności” (podatek, ZUS). Ale przedsiębiorcy …