Składka na ZUS tylko 120 zł ? Czyli można !

Jeden z polskich polityków ma pomysł jak obniżyć drastycznie składki na ZUS. Dzisiaj przeczytałem artykuł (link tutaj) na ten temat, wywiad z tym politykiem. Od razu nasuwa się refleksja z życia wzięta. Znam wiele osób prowadzących działalność gospodarczą, wiele z nich zarejestrowało swoją firmę krócej jak dwa lata wstecz, co oznacza, że płacą oni tzw. mały zus. Część ze znajomych mi przedsiębiorców, w związku z upływem okresu małego zus-u (pierwsze 2 lata) była zmuszona przejść na pełne składki. I co się okazuje ? Okazuje się, że płacący wyższe składki coraz częściej mówią o likwidacji działalności. Dlaczego ? proste ! – płacąc około 350 zł co miesiąc jest jeszcze opłacalne. Granica opłacalności drastycznie obniża się, jeśli zmuszeni są do płacenia blisko 900 zł. Wniosek jeden – opłaca się prowadzić firmę przez pierwsze 2 lata, później już nie. Ile miejsc pracy, samozatrudnienia byłoby utrzymanych gdyby składki na ZUS były 120 złotowe !

Webinar – co to takiego jest ?

Około 8 miesięcy temu dowiedziałem się po raz pierwszy co to jest za wynalazek ten „webinar” Zacząłem posługiwać się webinarami w swojej codziennej pracy biznesowej od około 2 miesięcy. Teraz, gdy biegle używam webinarów, prowadząc je dla moich współpartnerów biznesowych, codziennie odkrywam ich potęgę. I jak to zwykle bywa, w rzeczach oczywistych dla mnie, przestałem rozumieć moich bliźnich. Otóż, dzisiaj się na tym złapałem, bardzo zaczęło mnie dziwić, że ktoś pojęcia „webinar” może jeszcze nie znać. Myślę sobie – Wojtek, hola, hola, wstrzymaj wodze ! To, że ty się tym biegle posługujesz, nie znaczy, że cały świat musi mieć taki sam poziom wiedzy jak twoja. Taka już słabość choleryka, do czego się przyznaję wszystkim, przyjmować oczywiste to co sam rozumiem, nie bacząc na innych. Dlatego, w tym wpisie tłumaczę czym jest ów tajemniczy „webinar”.
To słowo to połączenie dwóch słów, nie będę chyba odbiegać daleko od prawdy, gdy powiem, że słowa tego nie było jeszcze lat kilka wstecz w słowniku języka angielskiego. „Web” od „www”, czyli „world wide web” – po prostu „internet” w wolnym tłumaczeniu oraz „inar” od „seminar” – seminarium, złączyły się razem i dały „webinar”.
W praktyce to nic innego tylko internetowa prezentacja. Prezentacja, gdzie mamy jednego prezentera, posługującego się przygotowaną prezentacją typu power point przy omawianiu dowolnego tematu. Do webinaru, na platformie Cytrix (www.gotowebinar.com) może jednorazowo podłączyć się do 1000 uczestników. Uczestnicy mogą zadawać pytania w formie czatu, jak również, będąc dopuszczonym przez organizatora, zadawać pytania głosowo. Organizator może także zapraszać innych współtwórców prezentacji, którzy za pośrednictwem telefonu (tylko na rynku USA w omawianej platformie) mogą wdzwaniać się na ów webinar i być współtwórcami prezentacji.
Zaletą tego typu komunikacji jest niewątpliwie zmniejszenie do minimum kosztów spotkania ze współpartnerami w biznesie oraz przedstawienie tematu ludziom z całego świata w jednym czasie. System jest tak skonstruowany, że sam wysyła przypomnienie o nadchodzącym spotkaniu, przy parametrach ustawionych przez organizatora. Pozwala na zapis prowadzonego spotkania, które można umieścić „do powtórzenia” – np, na stronie www. Koszt, po miesięcznym okresie free to 99 USD/mieś za możliwość prowadzenia webinarów (do 1000 uczestników jednorazowo) oraz 49 USD/mieś za dostęp do systemu tzw. gotomeeting. Ten drugi pozwala na prowadzenie mniejszych spotkań (do 15 uczestników). Polskiego odpowiednika systemu nie znalazłem. System firmy Citrix, testowany przeze mnie, działa mega stabilnie, jest bardzo intuicyjny i rozbudowany. Wydaje się być doskonałym narzędziem do budowania własnej firmy opartej o system MLM.

MLM – społeczność w której zarabiasz

Można powiedzieć: jak grzyby po deszczu powstają wszelkiej maści społeczności internetowe, fora dyskusyjne. Jednym słowem – miejsca na internecie, gdzie różni ludzie wymieniają się niezliczoną ilością informacji na nieskończenie wiele tematów. Po prostu żywi ludzie siedzą przed monitorami, z laptopami na kolanach i netbookami i piszą, blogują twittują i blipują.
Jest tylko jeden problem w tym wszystkim: żadna forma społeczności internetowej nie daje możliwości odnoszenia korzyści swoim uczestnikom, oprócz bycia częścią danego forum. Od jakiegoś czasu nasuwa mi się, od niedawna mówię tę myśl podczas moich transmisji online, spotkań biznesowych i warsztatów przedsiębiorczości, porównanie pod kątem odnoszenia korzyści przez uczestników mediów społecznościowych versus przedsiębiorców MLM.
Otóż, MLM jest niczym innym jak społecznością w internecie (zakładam, choć nie jestem pewien do końca, że większość mlm-ów jest obecna w sieci). MLM jest społecznością z tą różnicą, że każdy uczestnik jakiegokolwiek systemu MLM, ma szansę na zarabianie dzięki byciu w niej.
To jest idea, którą można zobrazować przykładem: wyobraź sobie że NK, Facebook czy inny portal społecznościowy dzieli się z Tobą pieniędzmi, które zarabia na reklamach. Wszak, gdybyś nie był zarejestrowany na NK, Ty i ponad 13 mln innych osób, NK nie miała by racji bytu, nieprawdaż ? Jak mówią: no client no company.
Każdy zdrowy system MLM stanowi społeczność, w której, dzięki temu, że w niej jesteś, możesz zarabiać i czerpać inne profity. Tego nie daje fakt bycia na NK, Fecebook czy innych.

Wytrwałość zawsze się opłaca

Dzisiaj, miałem okazję uczestniczyć w konferencji w Warszawie, których bohaterami byli Katarzyna i Maciej Rak. Szczerze powiem, że dostałem po raz kolejny potwierdzenie, że być wytrwałym i konsekwentnie zmierzać do celu, jest jak najbardziej opłacalne. Katarzyna i Maciej są Niezależnymi Przedsiębiorcami prowadzącymi kilka firm. Główną ich działalność jednak stanowi rozwijanie tzw. Mechanizmu Prosumenta pod czujnym okiem Yager Group – edukacyjnej grupy przedsiębiorców, której korzenie wywodzą się z USA. Państwo Rak mają ujmującą historię swojego dążenia do sukcesu. Okazuje się, że więcej razy przegrywali niż wygrywali, jednak ich wygrana to wygrana w wielkim stylu. Pokazują swoją codzienną postawą i działaniem, że nie warto żyć okolicznościami codziennego życia. Warto natomiast żyć wizją i pod czujnym okiem mentora tę wizję sukcesywnie realizować. Większość przegranych składa się na jedną wielką wygraną.