Odc. #158: Media. Jak filtrować informacje? [15 minut podcast]

źródło: Flickr, user: Tasha Lutek
źródło: Flickr, user: Tasha Lutek



Media nurtu głównego. Media alternatywne. Opinia środowiska. Ocena znajomych. Komu wierzyć?

Dzisiejsza nasza piętnastominutowa pogawędka to inspiracja Piotra i jego pewnej, niedawnej sytuacji zawodowej. Był stroną sporu, sytuację zna od podszewki. Pewien program TV przedstawił stan rzeczy w odmiennym świetle niźli było rzeczywiście.

Odnieśmy kontekst do uprawiania przedsiębiorczości w modelu wielopoziomowego marketingu. Media niekiedy coś palną, znajomi wiedzą jeszcze więcej niż media. Komu dać wiarę? Jak przefiltrować informacje aby wyrobić swoje zdanie? Posłuchaj jak my do tego podchodzimy.

W odcinku udział wzięli:
– Wojciech Stępkowski – twitter: @stepkowski
– Piotr Mitura – twitter: @piotrekmitura

Zapraszamy do posłuchania (czas: 00:14:56) Komentarze mile widziane, wręcz pożądane.
Stay tuned !

Subskrybuj w iTunes |  Subskrybuj 15 min. w RSS | Download

(Gdyby nie uruchomił się player poniżej odśwież stronę, albo zrestartuj przeglądarkę. Gdyby to nie pomogło – ściągnij podcast na dysk i słuchaj w jakości Hi – Fi)

Mix i Mastering: Wojciech Stępkowski

Wojtek lubi wygodne życie. Bison bonasus od Marka Moi i spółki.

Bizon "Wojtek"
Bizon „Wojtek”

Spotkałem tego starca kilka lat temu przy małej puszczańskiej wiosce. Miałem szczęście – pozwolił mi sfotografować swoje sfatygowane dzikim życiem rogi. Odpoczywał w sadzie sołtysa, pogryzając soczyste jabłka. Miejscowi nazywali go „Wojtek”

Nieraz blokował jedyną drogę we wsi, ale był przyjazny, a na wiosnę zawsze wracał do Puszczy. Ostatniej zimy wypatrzyłem go w dużym stadzie wygryzającym rzepak spod śniegu – Wojtek lubi wygodne życie.



Tymi słowami Krzysztof Onikijuk, autor ponad 100 zdjęć największych zwierząt w Europie, opisuje jednego z mieszkańców Puszczy Białowieskiej. Nazwanie prac przedstawionych w albumie pospolicie zdjęciami stanowi jednak duże nadużycie i daleko idące niedocenienie autora. Są to bowiem wysokich lotów fotograficzne arcydzieła, uchwycone „ulotne chwile, ulotne jak ulotka, łapię chwile ulotne jak fotka”.

Podróżnik, Pani Elżbieta Dzikowska tak w specjalnie dedykowanym wstępie werbalizuje swoje odczucia na temat albumu: Wiem z własnego doświadczenia, że dobre dzieło może powstać tylko wtedy, gdy jest w nim zawarta emocja twórcy. To ona, poza stroną wizualną, stanowi o przekazie, jaki trafia do oczu, umysłu i serca odbiorcy, tworzy tajemną nić porozumienia. Zatem nie ma sztuki bez przeżycia. Dotyczy to wszystkich dziedzin sztuki, a więc także fotografii.

Oglądając wykonane przez Krzysztofa Onikijuka zdjęcia żubrów a także sóweczek i jarząbków – rezultat niewątpliwie żmudnej pracy, czyhania w zaparte, ale przede wszystkim pasji i przeżycia – zastanawiałam się, czy to jeszcze dokument, czy już sztuka.

Strona główna aplikacji
Strona główna aplikacji

Epickie zdjęcia Krzysztofa dzięki programiście elektronicznego albumu – aplikacji na urządzenia z systemem iOS Markowi Moi zyskały oddech współczesnych, technologicznych czasów. Teraz dzięki Markowi możesz delektować się tym unikalnym kąskiem naszej rodzimej, polskiej przyrody na swoim przenośnym urządzeniu. Doskonale zaprojektowany, dziecinnie intuicyjny interfejs graficzny dopełnia przyjemności wielokrotnego rozkoszowania się chwilami z Puszczą.

„Tatuś chce mi się płakać od tej muzyczki. Jest bardzo piękna ale smutna” – moja córka Paulina.

Szczególne uznanie autorowi aplikacji należy się za dobór podkładu dźwiękowego. Nie wiem Marek skąd wziąłeś ten motyw, ale lepiej trafić nie można było. Słowa mojej córki kiedy oglądaliśmy żubry leżąc sobie na kanapie mówią same za siebie. Czysta rewelacja!

"My tu rządzimy!"
„My tu rządzimy!”

Powolny, grany na fortepianie motyw muzyczny, zdaje się być jednym artystycznym duchem wraz z kolejnymi wyświetlanymi zdjęciami w diaporamie. Głęboko tkwiąca melancholia połączona z przekazem wspaniałości, potęgi i z drugiej strony ulotności uwiecznionych na zdjęciach chwil przepełni cię do szpiku kości. Wejdzie w twój rytm dnia codziennego i będzie grać z tyłu głowy nieustannie, a w wyobraźni będziesz widzieć przesuwające się kolejno fantastyczne zdjęcia kawałka zniewalającej polskiej przyrody.

Kupuj ten album – aplikację natychmiast! Oderwiesz się choć na chwilę od pędu dnia codziennego.

Link do sklepu z aplikacją: Bison Bonasus
Obserwuj Marka Moi na Twitterze: @marekmoi

Jak powstał internet i do czego będzie służyć Google Glass

Nie ma takiej możliwości aby wyłączono internet. Świat przestałby istnieć, naprawdę. Na pewno nie mógłbyś czytać tego wpisu, a ja bym go nie napisał. Prawdopodobnie nie miałbyś światła w domu. Nie mógłbyś nic kupić bo kasy byłyby nieczynne. Nie poleciałbyś samolotem ani nie pojechał koleją.
Czytaj dalej Jak powstał internet i do czego będzie służyć Google Glass

Gdy logika emocji przeczy.

Chcesz zrozumieć te wszystkie NIE, które otrzymujesz raz po razie budując biznes w oparciu o model MLM ? Chcesz dowiedzieć się jak NIE przekuć w TAK ? Czytaj dalej …

„W planie marketingowym Amway, biorąc pod uwagę jego logikę i prostotę, nie można znaleźć ani jednego punktu, gdzie można by się do czegoś przyczepić, coś zarzucić. Jest on po prostu logiczny: kupujesz produkty, które i tak kupować musisz i dzielisz się informacją o tym z innymi. Ot cały biznes. Jednak, gdy weźmiemy pod uwagę aspekt emocjonalny, zaczynają się schody” – Grzegorz Mankiewicz

Skąd się biorą tak silne emocje ?

Emocje doskonale tłumaczy Kwadrant Przepływu Pieniędzy Roberta Kiyosaki. Właściwie może nie sam diagram, a jego dogłębne zrozumienie. Jest strona lewa i strona prawa. Obydwie różnią się diametralnie odnośnie sposobu percepcji rzeczywistości przez ludzi, którzy się w poszczególnych polach kwadrantu znajdują. Po stronie lewej są Ci, którzy kierują się maksymą „wszystko tymi rękami”, prawa strona gromadzi ludzi, którzy myślą zgoła inaczej: Twój biznes i Twoje życie są tak dobre, jak ludzie i pieniądze, które dla Ciebie pracują.

To w jakim kwadrancie dana grupa się znajduje, determinuje odpowiednie emocje i postawy, które są manifestowane. Konflikt powstaje wtedy, gdy spotykają się osoby z odmiennych kwadrantów. Dla przykładu, wyobraź sobie, że jesteś pracownikiem etatowym, czyli w kwadrancie „P” i spotykasz się z inwestorem dużego kalibru, który od wielu lat jest w kwadrancie „I”. Ów inwestor cieszy się niezliczoną ilością wolności wyboru, którego może dokonywać każdego dnia, a Ty … namawiasz go by znalazł sobie posadę, bo etat jest bezpieczny i nie trzeba podejmować codziennie ryzyka, tak, jak to robią inwestorzy.

Niedorzeczne, prawda ? Inwestor spojrzy z politowaniem, uśmiechnie się i da jasno do zrozumienia, że nie masz racji. Nie masz racji w jego przypadku, nie w Twoim.

Jak poradzić sobie z silnymi emocjami?

Podobnie, rozwijając swoją firmę w oparciu i przy wykorzystaniu modelu wielopoziomowego marketingu, trudno jest gdy ktoś, kto od wielu lat utkwił w kwadrancie „P”, ma nagle zacząć myśleć jak przedsiębiorca. Nie wymagaj tego od początku. Zadaniem moim, kiedy rozmawiam na temat możliwości jakie może dla nas obu nieść współpraca, jest pokazać te korzyści i bacznie obserwować. Obserwować reakcję mojego interlokutora. Kiedy wykazuje zainteresowanie, zadaje pytania, widać, że chce poznać zagadnienie – brniemy dalej. Umawiam następne spotkanie, wprowadzam w szeregi naszego stowarzyszenia, zapoznaję z całym zespołem i wprowadzam informacje w czyn – DZIAŁAM.

Kiedy jednak rozmówca mój ma postawę ignoranta, kiedy kieruje się emocjami – „ciotka Kryśka powiedziała to i tamto, kolega z pracy powiedział siamto, wyguglałem sobie i zobacz co ludzie piszą na ten temat” – wtedy nic innego mi nie pozostaje jak powiedzieć: następny proszę !

Ciotka Kryśka mówi tak, bo pieluchy Ci może zmieniała i nie jesteś dla niej żadnym autorytetem. Kolega z pracy pracuje z Tobą od nastu lat i będzie się źle czuł – tak po prostu nieswojo, jak Tobie się polepszy i może odejdziesz z etatu. Wujek Google kieruje zawsze tam, gdzie piszą najczęściej i jak przeanalizujesz dogłębnie zagadnienie, głupoty o mlm piszą ci co go nie robią, albo ci co im nie wyszło z ich winy. Na dodatek jest to garstka osób, w wielu przypadkach nie podpisujących się swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Takie mądrości dla mnie osobiście są tyle warte ile napisy w kiblu publicznym, nic więcej !

nie polecam

Internet i grupy dyskusyjne

Przychodzi na myśl pewna grupa dyskusyjna na portalu Goldenline, której nazwa brzmi NIE POLECAM!
Jak poczytasz sobie co tam piszą, to, gwarantuję – przestaniesz się czuć bezpiecznie. Naprawdę ! Nie polecają tam … wszystkiego. Autentycznie wszystkiego. Wszystko dookoła jest be ! Sami pokrzywdzeni przez sieci telekomunikacyjne, biura podróży, producenta butów, sprzedawcę quadów … wszystko co dookoła to samo naciąganie i oszukiwanie. Uśmiać się można po pachy, chociaż czytania tych durnot nie polecam za dużo, bo nabawisz się schizofrenii paranoidalnej. Mlm nie polecają także, żeby jasność była.

Jak zatem przekuć NIE w TAK ? Jest maksyma, którą kieruję się dłuższy czas: działalność w mlm jest bardzo ciężka, jeśli skupiasz się na tych co nie chcą. Jeśli ciężar zaangażowania przeniesiesz na tych co chcą, wtedy jest to bardzo przyjemne zajęcie.